Ogród
OGRÓD
Pielęgnuję własny ogród. Systematycznie, z nienaruszalną wiarą, dbam o jego każdy element. Oddaję mu serce, by w zamian otrzymać w prezencie, wszystkie te rzeczy - niedostrzegalne ludzkim okiem, lecz wyczuwalne całą resztą. Wszystkie te rzeczy, czyniące mnie silnym. Zlatują się one do mnie, z piękną, dziecięcą wręcz wiarą, porzucone przez sąsiednich ogrodników, ogłupionych ludzkim słowem. Słowem, które z wyuczoną perfekcją, wcisnęło im w ramiona złamane grabie, opakowane w śliczny papier. Stare przyjąłem z serdecznością, uśmiechając się pod nosem, podczas pierwszego spotkania z nowym narzędziem. Nieświadomie wywołuję również uśmiech u sąsiadów, spoglądających na mnie ukradkiem. Moja miłość, wiara i dbanie o tak zbyteczny element jak stare grabie, skutecznie maluje w ich głowie obraz dziwaka, ubranego w moją skórę. Wtedy, cicha jak zawsze ironia, ukradkiem otwiera drogocenne grabie, dla których nie docenili oni drogi, myśląc tylko o celu, pomijając przy tym wszystkie piękne uroki, towarzyszące naszym działkom. Chwile później widzę jak łzy, zaczynają podlewać ich trawę. Rozumiem. Bez słowa odkładam grabie, tworząc intymny moment spotkania z niebem. Leżę na trawie. Moja działka, nie jest tak piękna jak ich. Lecz gospodarz w mojej postaci przyjaźni się z każdym jej elementem, z szacunkiem traktując nawet mrówki, deptane przez sąsiadujących mi ludzi. Patrzę na dom w stanie surowym. Mój dom. Buduję go mozolnie, przez wiele lat, korzystając tylko i wyłącznie ze sprawdzonych metod. Tym sposobem wystawiam się na pozorne pośmiewisko. Uśmiecham się w ciszy. Minie chwila i ich pośpiesznie budowane schronienia, zaczną się sypać jak domek z kart. Nie skupiając się na fundamentach, głowę zajmując jedynie finalnym obrazkiem, sami sobie zaprosili nieuchronny smutek. Nie mam im za złe, że wspólne grille, odbywają się bez mojego udziału. Mój mały świat, to starannie dobrane elementy, zbudowane na wartościach nienamacalnych, więc w ich oczach równie głupich, co i śmiesznych. Dobrze więc, że nie przeszkadzamy sobie nawzajem. Milczę, a niebo przesyła mi uśmiech, ze specjalną dedykacją.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania