Ogrodnik - drabble bizarro

Iza była idealna, aż do momentu, gdy pokazała mi swój patent na depilację miejsc intymnych.

- To Ziemowit, ogrodnik. Strzyże mój trawnik.

Pokazała na miniaturowego ludzika, który wymachiwał maciupeńką kosą, niczym rolnik przy sianokosach. Po chwili zniknął w gąszczu włosów łonowych i wydawało mi się, że usłyszałem odgłosy piły spalinowej. Po skończonej robocie złapałem go i wyniosłem na trawnik przed domem. Niech się zajmuje łonem natury, a nie mojej dziewczyny. Kiedy już myślałem, że nic mnie nie zaskoczy, nagle z waginy wysunęły się kolejne miniaturowe postacie, gaworzące ze sobą i wymachujące koszyczkami.

- Co oni robią w twojej pochwie? - zapytałem.

- Zbierają grzyby.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • Ant rok temu
    O matko, co tu się wyrabia ;)
  • Tjeri rok temu
    Faaaan! To jest obrzydliwe! Trzeba było skończyć na "trawniku"... Bleee
  • fanthomas rok temu
    Wtedy by nie było puenty
  • Tjeri rok temu
    fanthomas
    Moje ble było z przymrużeniem oka. Epatowanie obrzydliwością to też środek wyrazu (choć no fuj naprawdę). Tak naprawdę minusem jest fakt, że finał oparty jest na nieco ogranym motywie.
  • fanthomas rok temu
    Tjeri hmm, a mi się wydawało że to raczej coś nowego
  • Tjeri rok temu
    fanthomas raczej nie ;)
    Bywały o zbieraniu grzybów dowcipy z brodą :))

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania