Ogrodnik, (nie) marzyciel
Wybacz mi urokliwa pani
nie opisuję twoich wdzięków
nie piszę trenów o urodzie
muszę posprzątać w ogrodzie
*
Twoje liściowe okrycia
wszędzie porozrzucane wkoło
jak rękawiczki w garderobie
*
Wybacz jesienna złota pani
że nie podziwiam twoich włosów
na psotnym wietrze rozpuszczonych
tak lśniących czerwienią w słońcu
*
Zbieram z drzew liczne owoce
rumiane jabłka i gruszki
w marzeniach widząc twe nóżki
*
Wybacz muszę skopać grządki
coś zasiać myśląc o wiośnie
mieć nadzieję że coś wyrośnie.
*
Jestem zarobiony
ja prosty ogrodnik
co sad pielęgnuje
co nie w chmurach błądzi
lecz z nosem przy ziemi
chwasty i ciernie pieli
Komentarze (1)
Ogrodnik zarobiony, schylony ku ziemi, dostrzega czasami uroki jesieni ☘️
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania