Ogrody pełne podszeptu

cisza nie potrafi poruszać się

w zamkniętym świecie,

jest mniej ważna od zdechłego psa.

 

stoję a może siedzę nieruchomo,

sama nie wiem, gdzie

zaczyna się, a gdzie kończy granica

w której egzystencję możemy porównać

 

do zmartwychwstania. tulę dym z papierosa

a przynajmniej tak mi się wydaje,

gdy maluję w myślach serduszka

wypełnione zatrutym powietrzem.

 

strzepuję popiół z ostatniego peta,

i cofam wskazówki zegara

 

parzą palce.

Średnia ocena: 2.9  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • Grafomanka 9 miesięcy temu

    Zatkało mnie, gdy przeczytałam ten wiersz. Całość znakomita, ale ten fragment...

    ''tulę dym z papierosa
    a przynajmniej tak mi się wydaje,
    gdy maluję w myślach serduszka
    wypełnione zatrutym powietrzem.

    strzepuję popiół z ostatniego peta,
    i cofam wskazówki zegara

    parzą palce.''

    Bezbłędnie trafia... 10

  • zingara 9 miesięcy temu

    Dzięki :)

  • TseCylia 9 miesięcy temu

    Znowu pięknie. Masz niepodrabialny styl, Ewa.

  • zingara 9 miesięcy temu

    Oj tam…:)

  • Adin dwa tri 9 miesięcy temu

    No i grafi znalazła swoją frakcję opowijską, bo trójka to już tłum podobno xD

  • Roma 9 miesięcy temu

    Chyba się powtarzam, ale podoba mi się Twoje pisanie. Tutaj szczególnie motyw z papierosowym dymem.

  • zingara 9 miesięcy temu

    Milo mi bardzo:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania