Ojciec

Czekać wiosny nie będę

śledzić pąków nabrzmiałych

życiem, które w swym pędzie

ciebie już zapomniało

Nie chcę łąki utkanej

rosą, świtem pachnącej

jeśli paciorków szklanych

nie ma komu postrącać

W pole wyjdę za chatą

w nowiu, mroźnym styczniowym

Boże nie każ mnie za to

popiół już na mej głowie

Średnia ocena: 3.6  Głosów: 7

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (10)

  • piliery 3 miesiące temu
    Niby po śmierci ojca jego popioły podmiot rozsypuje na łące. Wnoszę że jest to zemsta ale pointa daje możliwości interpretacyjne. Hmm
  • Absens 3 miesiące temu
    Nie to ojciec który idzie zamarznąć bo umarła mu corka
  • Szpilka 3 miesiące temu
    Sprawnie napisane, ładny wiersz, i tyle :)
  • piliery 3 miesiące temu
    Szpilka, Ty nigdy nie byłaś złośliwa. :)
  • Szpilka 3 miesiące temu
    Piliery

    Bywam, gdy ktoś mi chce dokuczyć :)
  • piliery 3 miesiące temu
    Szpilka Ja - Tobie?
  • Szpilka 3 miesiące temu
    Piliery

    Nie, Ty zawsze byłeś wobec mnie grzeczny, takich userów się nie zapomina, w dobie, gdy kulturę wielu udaje. Niby kulturalnego zachowania można się nauczyć, ale nauczone to nie to samo, co wypływające z jestestwa. Nawet ukuto powiedzenie na wyuczoną kulturę - kto się urodził chamem, to na wieki wieków amen.
    To coś jak z wrażliwością - jeden z troską pochyli się nad pisklęciem, a drugi kopnie sowę na meczu piłki nożnej:

    https://www.sport.pl/pilka/7,64946,9515745,surowa-kara-dla-pilkarza-za-usmiercenie-sowy.html
  • Absens 3 miesiące temu
    Dwa dni życia masz tylko
    Tak już mają motyle
    Zanim przebite szpilką
    Oko cieszą "i tyle"
  • C₁₂H₂₂O₁₁ 3 miesiące temu
    Ostatnie namaszczenie naturą.
    Nie każdy ma na to czas.
  • Wiosna 2 miesiące temu
    Ciekawe jest to co wymyślasz. I to nie tylko w tym wierszu. Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania