Ojciec
Czekać wiosny nie będę
śledzić pąków nabrzmiałych
życiem, które w swym pędzie
ciebie już zapomniało
Nie chcę łąki utkanej
rosą, świtem pachnącej
jeśli paciorków szklanych
nie ma komu postrącać
W pole wyjdę za chatą
w nowiu, mroźnym styczniowym
Boże nie każ mnie za to
popiół już na mej głowie
Komentarze (10)
Niby po śmierci ojca jego popioły podmiot rozsypuje na łące. Wnoszę że jest to zemsta ale pointa daje możliwości interpretacyjne. Hmm
Nie to ojciec który idzie zamarznąć bo umarła mu corka
Sprawnie napisane, ładny wiersz, i tyle :)
Szpilka, Ty nigdy nie byłaś złośliwa. :)
Piliery
Bywam, gdy ktoś mi chce dokuczyć :)
Szpilka Ja - Tobie?
Piliery
Nie, Ty zawsze byłeś wobec mnie grzeczny, takich userów się nie zapomina, w dobie, gdy kulturę wielu udaje. Niby kulturalnego zachowania można się nauczyć, ale nauczone to nie to samo, co wypływające z jestestwa. Nawet ukuto powiedzenie na wyuczoną kulturę - kto się urodził chamem, to na wieki wieków amen.
To coś jak z wrażliwością - jeden z troską pochyli się nad pisklęciem, a drugi kopnie sowę na meczu piłki nożnej:
https://www.sport.pl/pilka/7,64946,9515745,surowa-kara-dla-pilkarza-za-usmiercenie-sowy.html
Dwa dni życia masz tylko
Tak już mają motyle
Zanim przebite szpilką
Oko cieszą "i tyle"
Ostatnie namaszczenie naturą.
Nie każdy ma na to czas.
Ciekawe jest to co wymyślasz. I to nie tylko w tym wierszu. Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania