Ojcze lesie

nad lasem mgła gęstnieje

powietrze tak wilgotne

że można je przeciąć nożem

po piaszczystej drodze

moje bose stopy ocierają się

o wystające korzenie

a wędrowniczki mrówki

jak samochody

kto by pomyślał że pod stopami

aż tyle życia się mieści

wyżej jagodowe gościńce kuszą owocem

 

czekam na promienie słoneczne

rozświetlające zieloną kopułę

tymczasem zaczyna siąpić deszczyk

rozpuszczam się w gorączce letniego poranka

król las najlepszy na żółć i jady

zaprasza

przykładam dłoń do kory

zapominam

widzę Alinę i cieszę się jej dzbanem malin

 

Alina to moja siostra

Średnia ocena: 4.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (5)

  • Trzy Cztery 09.07.2021
    Trochę przegadany (z tymi mrówkami jak samochodami - ??? -, z tym życiem "wyżej"), ale da się to zrozumieć. Ot, idzie dziewczyna przez las, i ma takie "leśne myśli", jak pies Pankracy ma myśli psie.

    Sam pomysł - ciekawy.

    To, co ciekawe, mieści się głównie w połączeniu tytułu z puentą: Ojcze lesie, Alina to moja siostra.

    A też w niejednoznaczności - czy ta "Balladyna" cieszy się dzbanem pełnym malin w swoich rękach, czy jednak, po jakiejś wewnętrznej przemianie - w rękach siostry. Cieszy się zdobyczą, czy szczęściem siostry?

    To jest dobre - ta niejednoznaczność.

    Bo wiersz wygląda też trochę jak obraz przemiany, taki naturalny. Ja - Balladyna - prawie morderczyni - "przykładam dłoń do kory/ zapominam".
    Zapominam o czym?
    Może w ogóle jeszcze nie doszło do morderstwa. Może były inne sprawy (w wierszu: "żółć i jady"), które nagle odeszły? A może - nie...

    Jest taka piosenka, którą autor napisał dla swojej córki. Dołączony film tego nie pokazuje, że dla córki, ale ja o tym wiem z wywiadu z autorem, który czytałam.
    W tej piosence ojciec śpiewa, że potrzebuje swojej dziewczyny. Pomyślałam, że pasuje do Twojego wiersza.

    Ojciec las, sam LAS, śpiewa dla Balladyny: I Need My Girl. Potrzebuję mojej dziewczyny.

    https://www.youtube.com/watch?v=A-Tod1_tZdU

    Pozdrawiam.

    (National - piękny głos, tak na marginesie).
  • Agnes07 09.07.2021
    Bo każdy ma swoją Alinę i Balladynę. W każdym z nas gdzieś tkwi i dobro. Tu chciałam pokazać zmianę bohaterki ze cieszy się szczęściem Aliny jej dzbanem:) musi być dobrze i źle bo jak jest tylko dobrze znaczy ze jest źle to takie moje ulubione powiedzenie Ks Twardowskiego:)
  • Agnes07 09.07.2021
    Dziękuje Trzy cztery
  • Trzy Cztery 09.07.2021
    A, to jednak dzban był w rękach Aliny. OK!
  • pansowa 09.07.2021
    Wiersz ma ładne metafory i oryginalne frazy, ale zgodzę się z 3/4.
    Jest przegadany, a konstrukcję na pewno bym zmienił, bo jest nielogiczna.
    Łączy w strofoidach różne wątki.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania