ojczyzna moja

Dla mnie Polska, obwiesie,

to ojczyzna, kraj urodzenia,

zbiorami piękna jesień

do uprawy gotowa ziemia.

 

A wolna, proszę miernoty,

to syte dzieci w szkole,

zadowolenie z roboty,

tajemniczy Mikołaja worek.

 

To kwiat na powitanie żony,

cudze dłonie pełne pomocy

życzliwe sąsiadów ukłony,

i urok bezpiecznej nocy.

 

To nie spędy “oze-sroze

z klakierskimi wiwatami,

złowróżbnie wieszczącymi

podziały nad podziałami.

 

Mam gdzieś tę demokrację

co knuta w mrocznej kaplicy

wieszczy aby rację,

wymuszać terrorem ulicy.

 

Nie strasz, snusie, wrogiem,

tego mam za oknami,

za urzędów progiem,

z nieludzkimi ustawami.

 

Za was nie pójdę w kamasze,

ani za bóg, honor, ojczyzna,

póki to państwo jest wasze,

a nasza jego drożyzna.

 

A bóg, który to, zapytam

-gdzie i kim poczęte,

żadnego matką rzeczpospolita

ojcami - knechtów krwawe ręce.

 

—-- +++

LeonX.

"Wiadomo, ile korzyści przyniosła nam i naszym ludziom bajeczka o Chrystusie”

 

Mnie znaczne gdyż mama wyliczała tacę prawie do wartości biletu na poranek.

Średnia ocena: 2.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania