okna
z pierwszego okna widzę słup zwieńczony wroną
wrona kracze parzyście
kra kra - cisza - kra kra
z drugiego - chrust po bzach
i wróbli garść śpiących
dalej - przystrzyżony grab
z trzeciego nieruchomy szpaler tuj
sójkę wplecioną w jarzębinę
zamyślony orzech ozdabia biały brzuch dzięcioła
tyle okien
z dachowych widać niebo przecięte ogonem bażanta na dwoje
a z piwnicznego - ciekawską mordę psa
i nogi moje
bo dzisiaj tędy szłam
Komentarze (31)
odbicie
Z przyjemnością przeczytałam Twój wiersz :)
Dziękuję.
IgaIga, Grain, dzięki za wizytę i komentarz.
Piękny :)
No to dziękuję za czytanie:)
Podoba się. Chyba zapanuje teraz moda, żeby pisać o tym, co kto widzi ze swojego okna.
To byłoby nawet ciekawe. Przed chwilą czytałam wiersz Floriana Konrada chyba też trochę na ten temat. przedstawił tam - wg mnie - ekran telewizora (komputera?) jako okno.
Ciekawy widok i żartobliwa końcówka.
Pozdrowienia!
Miło mi, że tak uważasz. Pozdrowienia!
Przykre to, świetny wiersz.
Anyż, Twój komentarz jest niejednoznaczny. ale - OK, OK.
Nie wiem dlaczego tak jest, ale Twoje teksty Trzy i Cztery, niczym wehikuł czasu, przenoszą mnie do innej rzeczywistości. Do lat 50tych.
Nie potrafię opisać tego uczucia. Jednak czuję w żyłach i pod skórą Warszawę tamtego okresu.
To głupie, ale tworzysz taki nastrój, że sama nie wiem.
Moje okna na cztery strony świata oglądają okna innych ludzi i wieżę kościelną, z której rozbrzmiewa kuzyn Zygmunta.
:)
Słone paluszki, wielkie metropolie na pewno muszą głębiej sięgnąć pamięcią, żeby przypomnieć sobie sójki, dzięcioły, wróble i bażanty odbijające się w szybach ich budynków. Mniejsze miasta mają jeszcze te widoki na co dzień. A szczególnie tam, gdzie granice mniejszych miast dotykają terenów zielonych, lasów, pól.
Miło, że zajrzałaś.
TrzyCzterowa↔Taki "lekki" ów wiersz. I w treści i rymach "nieposkromionych" trochę tak i siak. No i zakończenie, nieco absurdalne, aczkolwiek spinające całość. A poza tym, trochę "kontrastów metaforycznych"→takie skojarzenia me:)
Pozdrawiam:)↔%?.
Bardzo fajne skojarzenia, dziękuję Dekaosie.
W oknie pisałaś ten wiersz, w oknie go przeczytałem — świat to mnóstwo połączonych okien: Windows ?
Windows ?, okna, tak było. "Tyle okien".
Za oknem chyba zawsze coś się dzieje, a Ty tak pięknie potrafisz opisać świat za oknem ? ?
Szpilka, napisz o swoich widokach z okien. Dawno nie było tutaj nic nowego od Ciebie.
Dzięki za zajrzenie i miły komentarz.
Trzy Cztery
Napisałam, przekonałaś mnie ?
Słup zwieńczony wroną – ?
Ja kiedyś umieściłem wronę na torcie ?
Wiersz o widoku z okna, idę na to także.
Pozdrawiam ?
Chciałabym zobaczyć tę wronę na torcie. Może wkleisz w słupku z tekstami albo tutaj?
Witam wieżowce świeże, rosą ozdobione,
Strzępy nieznanych ptaków i na torcie wronę;
Autobusu rannego wołania o brzasku –
Miasto – wonne niemowlę – w szarosinym blasku
Ma dziś słuszne pierwszeństwo przed ruchami planet;
Obojętne jest niebo, niebo zwierciadlane.
Witam koszmarem nocnym strwożone gołębie,
Wspólnym lotem w czarną noc, w jej drapieżną głębię;
Onąż matką nazywać i jej pisać ody
Z niej się łonić co rano jak ze słonej wody
Możesz wdzięczny, a stwory, jakie spotkasz w dole,
Na sznur weźmiesz, okiełznasz, mimo duszne bole...
Zapach rosłych wieżowców olśnieniem przyprawia;
Opuszczona przed chwilą niegościnna Nawia
Jeszcze syczy i gniecie. Ptaki zapomniały...
Wokół tego już krążą, by żołądek cały
Mieć i umyte pióra. Tak i ja zamierzę,
Chociaż ciągle w widziadła, co już pierzchły, wierzę...
Wiatr słoneczny nie zerwał jeszcze snu zaręczyn,
Powietrze delikatne jak kryształ pajęczyn
Bada palcami twarze i dotyka serca –
Niespokojne, strwożone koi aż do herca.
Nie jest smutno, wesoło, ale nic nie straszy;
Ptakom czas nieśmiertelnym ofiarę nieść z kaszy...
Pobóg Welebor, dziękuję. Piękny wiersz, poruszająca puenta.
Trzy Cztery dziękuję również ?
Wiersz bardzo piękny i nieco zaskakujący, a miejscami też trochę zabawny. Bardzo lubię motywy zarówno okien, jak i przyrody.
5, pozdrawiam ?
Piotrek, dziękuję za wizytę i sympatyczny komentarz. Też pozdrawiam!
Wrona to symbol śmierci...
Łukasz Jasiński - Zgadza się. Można powiedzieć - także śmierci. Jeśli wybrałeś to spojrzenie na wiersz, i dodałeś do tego postać patrzącą przez piwniczne okno, wiersz może opowiadać o ukrywaniu się przed śmiercią, próbie ratunku, a wcześniejsze opisane widoki, z okien z wyższych partii domu - tylko wspomnieniem osoby, która się ukrywa. Tak samo wspomnieniem będzie wtedy wcześniejszy spacer i ten widok: "nogi moje/ bo dzisiaj tedy szłam". Szłam, kiedy wydawało mi się, że nie grozi mi śmierć. Szłam - dobre wspomnienie czasów, w których czułam się jeszcze wolna, mogłam swobodnie się przemieszczać. A było to tak niedawno.
Można ten wiersz tak odebrać. I skojarzyć, np. z wojną.
Wiersz ma kilka lat, nie był nigdzie drukowany, nie kojarzyłam go wtedy z wojną. Teraz, niestety, mogę go interpretować także tak,
Dziękuję za krótki, ale mocny komentarz.
Wiesz, że jestem tutaj znany? Po moich tekstach ostro sobie jeździli, a kiedy jednemu odpowiedziałem, to: doniósł na mnie administracji i dostałem upomnienie, w praktyce to wyglądało tak: byłem atakowany personalnie i jakoś długo wytrzymywałem i w końcu została przekroczona granica, więc: temu kapusiowi dosadnie odpowiedziałem - dałem ostrą ripostę, dalej: wiadomo... Tak niektórzy robią: prowokują, obrażają i ośmieszają, a kiedy otrzymują ripostę: jak dzieci biegną donosić i człowiek niewinny otrzymuje upomnienie lub blokadę konta, cóż: uprzedziłem fakty, wycofałem własne teksty i teraz publikuję na Polskim Portalu Literackim, jednak: wszystkie komentarze, które naruszały moją godność osobistą - pozostały (nie można ich usunąć, a one z kolei świadczą na moją korzyść i przeciwko osobom atakującym), proszę wybaczyć, że nie na temat.
Z pozdrowieniem
Łukasz Jasiński
Łukasz Jasiński, to nic, że "nie na temat". A może jednak i na temat? Przecież wiersz nosi tytuł "okna", a jak zaznaczył troszkę wyżej Narrator: "świat to mnóstwo połączonych okien: Windows".
Nie zdążyłam przeczytać wszystkich Twoich tekstów przed ich usunięciem, ale kilka - tak. Chodzi o wiersze. Niektóre może jeszcze zostały (bo były w komentarzach). Chyba czytałam Twoje wiersze kilka lat temu na Granicach, Twój styl charakteryzowały powtórzenia. Dobrze się nimi bawiłeś, na moje oko. I skojarzyłam je, przypomniałam sobie.
Co do portalowych kłótni, oskarżeń, prowokacji - one mnie nie obchodzą. Więc się nie wypowiem.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania