okno
okno o ramie dębowej
co strugał anioł
na przemian z diabłem
nie jedną poczuło kroplę
ciężką lub lżejszą od chwili
nie jedno ramię objęło słoneczne
przez nie na świat
kwiatami usłany
nie jedno oko patrzyło
a noc przez grube szkło
liczyła niespokojne sny
zastukał wiatr o zmierzchu
by świtem powitać ciszę
oparta książka o szybę
opowiada bajkę
jak to wiersz powstał
gdy niczego wokół nie było
tylko sam ze sobą człowiek
i na oścież otwarte okno
Klaudia Gasztold
Komentarze (2)
Bardzo dobrze opracowane dobro i zło z przestrzenia na otwarte zycia okno.5
Nie wiem dlaczego, ale ten wiersz mnie dzisiaj zauroczył . Może właśnie takiego przekazu potrzebowałam...Genialny w swojej prostocie, a jednoznacznie bogaty w przekazie.
Bardzo na tak.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania