okno

zaadoptowaliśmy się w cieniu późnej jesieni

słońce grzebie w chmurach

czasem pada deszcz

 

w oddechu miasta błądzą nienamalowani

jeszcze szkicujemy ich myśli

diagnozujemy uśmiech

 

zarys ciał przypomina o istnieniu wiatru

czasem wystarczą sine usta

 

na parapecie

kot mruczy we śnie drugiego kota

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania