okołorzeczne dylematy
jeżeli pójdę z miejsca A
do miejsca B
po drodze spotkam sąsiadów
zza rzeki
czy to oznacza że pomyliłam
drogę?
szczerze mówiąc sąsiedzi
zza rzeki
mogliby mieszkać na granicy
znajomości
wtedy nie byliby obcy
a i droga do nich byłaby
prostsza
tymczasem mijamy się
nie mówiąc nawet
dzień dobry
widocznie droga z miejsca A
do miejsca B
i z powrotem
jest bardziej skomplikowana
niż może wynikać z relacji
międzyludzkich
dlatego w celu unikniecia
problemów
specjaliści polecają
pozostanie w domu
i wyglądanie przez okno
do odwolania
albo zmiany nurtu
Komentarze (22)
hm...no dobrze, ale czy to jest na pewno wiersz ?
No właśnie... czy to wiersz, czy nie wiersz?
Cytat à propos miejsc A i B:
- Złamałem nogę w trzech miejscach.
- To nie chodź w tej miejsca.
Widzisz jaką dobrą radę sobie dałeś? Gratuluję!
laura123
pozwoliłem sobie skopiować Twoją odpowiedź do prywatnego notatnika, na przyszłość. Jako cytat.
Antoni Grycuk " niech moc.bedzie z tobą"
laura123
dobrze, pójdę do gabinetu analiz medycznych i przeanalizuję moc.
Antoni Grycuk: idź z Bogiem.
Prawdziwy, najwyższego lotu, majstersztyk. "Mieszkać na granicy znajomości" - i rzeczywistość i przenośnia. Cos co rzadko spotykam a cenię najbardziej. Chapeau bas
Wielkie dzieki, Piliery.
Zbyt matematyczny z miejsca A do B zwykle liczyłam odległość i bylam z tego słaba. Ale lubię Cię czytać Lauro ogólnie :)
Kurczę, ten akurat z matmą niewiele ma wspólnego..
Dziękuję, Agnes.
Ciekawy wiersz. O zagubieniu w dzisiejszym świecie. Pozdrawiam! 5
Dziękuję, Marku. Masz rację.
Pozdawiam
Ten tekst dobrze oddaje mentalność wielu osób w dzisiejszych czasach. Piąteczka i zachęcam przy okazji do lektury moich najnowszych utworów ;)
Dziękuję, Jordan.
Wpadnę do Ciebie w wolnej chwili.
Pozdrawiam.
Zaproś sąsiadów na przyjęcie. Każdemu nakładaj do talerza. Polewaj, aż po brzeżek. Nic nie mów. Wtedy będziesz miała dużo znajomych. Albo pisz o tym :)
E, tam. Ja ich nie chcę kupić, tylko poznać...
Wierz mi, takie poznawanie „na sucho”, to jak popijać cienką herbatkę, w bibliotece, racząc się „Ulissesem”. Jak w teatrze, potrzebne są rekwizyty. Znajomość każdego rodzaju musi mieć wymiar materialny. Samą poezją nie wyżyjesz :)
Kiedy moje znajomości, zaczną mieć wymiar materialny, stwierdzę, że samotność jest najpiękniejszym darem, który można otrzymać od losu. Wtedy herbatka z ''Ulissesem'' będzie smakowała wybornie.
Gra aktorska... nie każdy ma we krwi.
Świetny ten wiersz. Z wieloma osobami jesteśmy na takiej granicy znajomosci. Niby ta sama klatka, niby piętro wyżej, a jednak obco... nikt nie lubi mylić pięter.
Taka samotnosv naszych czasow.
Tak po swojemu przeczytałam:)
Pozdrawiam serdecznie!5
Dziękuję, Justysia za komentarz i podobne odczucia.
Teraz takie czasy, że niby blisko nam do wszystkich, niby po drodze, a dzielą nas często lata świetlne.
Pozdrawiam również.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania