Bardziej domyślam się niż mam świadomość, że to jest druga odsłona
- " W głębi świadomości". Ale mniejsza o numerację.
Co do treści.
Mam podobne zdanie, co do nawiązywania znajomości za pomocą
portali społecznych, zwłaszcza jeśli chodzi o " coś więcej" niż przyjaźń.
Nie można powiedzieć, że Natasza jest w czepku urodzona. Jest wprost
przeciwnie. No nie ma szczęścia w miłości, dokonuje albo złych wyborów
( patrz pierwszy mąż) bądź jak to często starają się takie osoby tłumaczyć
- "ściągam samych wykolejeńców." Jak zwał tak zwał.
Ale w przyrodzie ponoć nic nie ginie, zawsze bilans strat i zysków
równa się zeru, więc może i Natasza znajdzie wreszcie bratnia duszę.
Tylko czy po takim zdarzeniu, będzie jeszcze miała serce gotowe na uczucie?
Albo co istotniejsze, czy odważy się jeszcze na poszukiwanie takiego człowieka?
Dobrze, że dla równowagi nakreśliłaś tak wspaniałego syna na którego może liczyć.
To tyle z mojej strony. zobaczę, co wykombinujesz w dalszej części.
Komentarze (4)
hahahahahahahahahshaha
o, rany uwielbiam to!
5!
dziękuję za tak wysoką ocenę :-)
Bardziej domyślam się niż mam świadomość, że to jest druga odsłona
- " W głębi świadomości". Ale mniejsza o numerację.
Co do treści.
Mam podobne zdanie, co do nawiązywania znajomości za pomocą
portali społecznych, zwłaszcza jeśli chodzi o " coś więcej" niż przyjaźń.
Nie można powiedzieć, że Natasza jest w czepku urodzona. Jest wprost
przeciwnie. No nie ma szczęścia w miłości, dokonuje albo złych wyborów
( patrz pierwszy mąż) bądź jak to często starają się takie osoby tłumaczyć
- "ściągam samych wykolejeńców." Jak zwał tak zwał.
Ale w przyrodzie ponoć nic nie ginie, zawsze bilans strat i zysków
równa się zeru, więc może i Natasza znajdzie wreszcie bratnia duszę.
Tylko czy po takim zdarzeniu, będzie jeszcze miała serce gotowe na uczucie?
Albo co istotniejsze, czy odważy się jeszcze na poszukiwanie takiego człowieka?
Dobrze, że dla równowagi nakreśliłaś tak wspaniałego syna na którego może liczyć.
To tyle z mojej strony. zobaczę, co wykombinujesz w dalszej części.
dzięki za taki długi komentarz, szczerze mówiąc nie chciałam już pisać, ale skoro czekasz na kolejną część to chyba powstanie :-)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania