okrutnie czuły maj
wieczór osiada cicho
na parapecie listy
za oknem pachnie czeremcha
mokra od deszczu
czytam cię między kroplami
po raz setny
jak człowiek który rozdrapuje ranę
tylko po to
żeby upewnić się
że jeszcze coś czuje
maj jest najgorszy
okrutnie czuły
pachnie bzem, mokrą ziemią
czymś jeszcze
jakby świat na chwilę
odsłaniał wszystkie nerwy
oswajam brak
wszystko wtedy oddycha mocniej
ziemia po deszczu
samotność o trzeciej nad ranem
i serce
niestety też
Komentarze (2)
"czytam cię między kroplami
po raz setny
jak człowiek który rozdrapuje ranę
tylko po to
żeby upewnić się
że jeszcze coś czuje''
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania