Olimp i każdy...20.10.19

KaŻdY...

Czas to pojęcie względne, mimo wszystko biegnie do przodu, i zabija nas swoim szybkim biegiem. Obserwujemy otoczenie, i nawet nie mamy pojęcia jak ono się zmienia, jak zmienia się wszystko czego dotykamy, co widzimy i co zjadamy. Populizm jest normą, łykanie kłamliwych haseł to prawda, jesteśmy skazani na to co jest i było, niektóre nieuniknione rzeczy po prostu nas śledzą, albo my śledzimy je. Najgorsze jest to, że gardzimy sami sobą, gardzimy swoim czasem, swoją prywatnością, gardzimy też naturą i matką naszą, jaką jest Ziemia. Dzień w dzień budzimy się w świecie, który zatracił gdzieś wartości i wiarę w nie. Nie jesteśmy też bogami, nieśmiertelnymi, tymi ze szczytu Olimpu, na Olimpie nic nie ma oprócz kilku tabliczek, a jednak patrzymy z góry na innych, herosi XXI wieku. Siedząc tak i analizując to wszystko, rozmyślam nad całokształtem którego przecież kiedyś doczekamy. Doczekamy spełnienia swych myśli. Widzę co dzieje się w Syrii, w Jemenie, na Ukrainie, w Korei Północnej, widzę co dzieje się w krajach afrykańskich, widzę jak człowiek przedmiotowo się traktuje w Europie czy w amerykańskim kapitalizmie, widzę inflację w Wenezueli. Nie patrzymy sobie w oczy, patrzymy sobie na ręce.

Ręce te są brudne od krwi, cała cywilizacja już od lat czterdziestych dąży do totalnego kolapsu i reżimu umysłu, czy my tego chcemy? Tak! Kochamy nienawidzić, kochamy ból i idące z nim skutki, jaki jest w tym sens? Otóż chodzi o jednostki, za którymi idą masy, jednostki te popychają masy do przodu, wmawiając im, że masy są najlepsze, tylko najlepsi są na szczycie! Mimo wszystko masy robią swoje, one tylko produkują, one tylko istnieją dla jednostek i ich zadaniem jest nie rozumieć, robić, nie myśleć. Oszukujemy się nawzajem, brakuje dialogu, jakiegoś konsensusu, czegoś na pewno brakuje. Nie potrafię do końca określić tych braków, przecież należę do masy, i nie mam siły, ani też grama władzy, by coś zmienić. Mogę tylko spoglądać na siebie, na was i na nasze ręce, i zapytać o to, kiedy natura nasza ulegnie zmianie? Kiedy zaczniemy spoglądać we własne oczy, które zszokowane uciekają gdzieś na bok? Sztuczność już dawno podbiła prawdę, mimo wszystko ufamy sztuczności, plastikowa ściana jest taka gładka, że czujesz relaks gdy głaszczesz jej chłodnawą powierzchnię. Jest 1:05, ja opisuję swoje przemyślenia przed końcem 2019 roku, chciałem to zrobić i podzielić się z innymi. Możliwe, że nikt nie weźmie tego do serca, nikt nie zwróci na to uwagi, ale zostawiam to tutaj, bo czemu nie? Póki co mogę to zrobić, jeszcze nie jest za późno, mogę podjąć jakiś własnowolny ruch, ruch płynący z wolności wyboru, który zostanie kiedyś ograniczony, z resztą sami zobaczycie, jak wolność słowa płynąca z naszych ust i piór, czy z naszych komputerów, zostanie ucięta, niczym głowa na gilotynie. Nie piję teraz tutaj do polski i całych wyborów, piję bardziej do świata, bo mam okazję mieszkać poza granicami ojczyzny i obserwować te negatywne zmiany, i ludzki wybór. Zmiany te pochłaniają potencjał ludzki, i zrównują go z ziemią, niczego się nie uczymy, gorzej, uwsteczniamy się w swoich działaniach, mimo tego, że żyjemy w postępie!

Dlaczego do tej pory nie podbijamy kosmosu mimo całej otoczki postępu? Dlaczego ludzie umierają masowo na raka mimo otoczki postępu? Dlaczego jest tylu głodujących i spragnionych? Dlaczego masy to tak na prawdę śmieci? Dlaczego kłamstwo jest prawdą? Dlaczego Bóg nas ignoruje? Dlaczego okłamujemy się nawzajem? Mimo tego, że mamy takie same organizmy, nikt z nas nie jest szczególny, owszem rodzimy się w swoich rodzinach, wychowujemy się na dany sposób, ale wszyscy jesteśmy podobni, to wszystko jest narzucone jak kolor twych włosów. Więc dlaczego bojownik jest w stanie związać drugiego człowieka, położyć go na ziemi, potem skopać, a na koniec strzelić mu w tył głowy? Na te pytania jest ciężko odpowiedzieć, ale ja wiem jakie jest meritum. Chodzi o szczyt, chodzi o ten Olimp, każdy chce swój Olimp. Każdy z nas przecież chce być wyżej, zarabiać konkretne pieniądze, które z resztą są sztuczne jak ta plastikowa ściana, każdy chce decydować i mieć moc decyzyjności, każdy chce mieć wybór, nawet kosztem innych. Każdy...

Atropina was pozdrawia 49

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • alka bam dwa lata temu
    Obserwuje cie jakis czas. Jestes moim idolem, kocham cie XDDD. Nie przestawaj pisać, piąteczka dla ciebie kolego czy koleżanko, z resztą nie ważne, fajnie że rozumiesz ludzi hihihi
  • alka bam dwa lata temu
    No i myślałam, że cie nie ma, robisz dłuuugie przerwy, dla mnie za długie

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania