ołtarz

bez miłości nie podchodź

zamknij pytania na klucz

jeśli założysz maskę

odejdę

zacznij przepraszać

dziękować

i mówić proszę

może słowa przejdą przez gardło

wtedy zostaniesz człowiekiem

inaczej nie wiem kim jesteś

zgubiłeś się

nic dziwnego

przecież emocjonalna dezinformacja zabija

niszczy współczucie

karmi zło

spala uczucia na ołtarzu

 

obojętności

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze

  • Tjeri 2 miesiące temu
    Świetny, mocny początek (ja bym jedynie usunęła "do mnie"). Potem jakby coraz słabiej. Nie pomaga tu nietrafiona wersyfikacja...
    Ogólnie, momentami "coś ma", ale wymaga przemyślenia i naprawy.
  • Format 2 miesiące temu
    Skorzystam z podpowiedzi.
  • wicus 2 miesiące temu
    Zgadzam się z Tjeri, ale w czasie lektury tego wiersza miałem też niepokojące wrażenie, że podmiot liryczny próbuje mi on coś narzucić. Złośliwcy powiedzieliby zapewne, że to charakterystyczne dla ołtarzy i religii, ale nie sądzę, by tak było, nie widzę tego. Pojawia się tu żądanie miłości bez jej odwzajemnienia, stanowcze ucięcie wszelkich pytań i wątpliwości, nieco pretensjonalną lekcję dobrych manier - nie rozpoznaję tego ołtarza.
  • Format 2 miesiące temu
    "Pojawia się tu żądanie miłości bez jej odwzajemnienia, stanowcze ucięcie wszelkich pytań i wątpliwości, nieco pretensjonalną lekcję dobrych manier - nie rozpoznaję tego ołtarza."
    - dobre wyczucie tematu.
  • piliery 2 miesiące temu
    To lubię. Jest poetycki pazur.
  • Format 2 miesiące temu
    ;-)
  • Alicja miesiąc temu
    Dobry wiersz. Nie zawsze ludzie chcą pamiętać o podstawowych zwrotach. Niektórym ciężko jest ich użyć. Ale tutaj się o tym przypomina. I próbuje "nawrócić" na dobrą drogę. Pozdrawiam
  • Format 3 tygodnie temu
    Zgadza się.
    Dzięki.
    Pozdrawiam.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania