On
Przychodzę i trzaskam drzwiami
Huk słychać na klatce schodowej
Sąsiedzi się zbiegli
Plotkują pod blokiem o agresji
Najmłodszego dziecka
Przychodzę do domu
Czuć w powietrzu alkohol
A potem
Huk słychać w każdym domu na osiedlu
Sąsiedzi zamilkli
Języki się splątały
Zabrakło im mowy żeby gadać
O najstarszym z nas
Komentarze (3)
Zdziwiło mnie, że ten wiersz widziało tyle osób i nikt się o nim nie wypowiedział. Mnie osobiście zachwycił - odnalazłam w Twoich tekstach emocjonalność, której z początku jak na mój gust brakowało. Tutaj pomimo minimalistycznej formy ona się aż wylewa. Otworzyłam szerzej oczy, kiedy doczytałam do końca. Naprawdę dobrze przemyślany wiersz, poruszyłaś tak trudny temat, ale równocześnie ukazałaś jeden z powodów, dla którego być może ludzie z otoczenia na niego nie reagują, po prostu się boją. Bardzo dotarł do mnie ten tekst, gratuluję. Zostawiam 5 :)
Naprawdę świetnie przemyślane - bez żadnego zbędnego słowa, a jednak przekaz jest jasny, oczywisty i bardzo mocny. Mnie również bardzo się podoba, więc bez zbędnych słów zostawiam w pełni zasłużoną 5. :)
Wygląda na wiersz dość prywatny, ale ocenię. Znowu jedną z pierwszorzędnych ról gra tutaj niewielka ilość słów, przesuwanie części zdań do kolejnych wersów, jakby przymuszając czytelnika do wzięcia oddechu. Dzieło ma mocny przekaz, podoba mi się. 5
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania