On Manday

pan Rainy

już na wejście huknął drzwiami

jak zwykle

przeciągając

zostawił mokre ślady

 

błyskawicznie zaznaczył swoją obecność

jak własny teren

od dachu po krańce chodnika

 

po czym rozchmurzył się

i spokojnie przeszedł

do pokoju

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania