Ona

Siedziała w ciszy, nieruchomo. Twarz paliły rumieńce. Odnalazł ją, nareszcie. Może odpocząć, wyciągnąć przed siebie dłonie, ukroić chleb, zjeść nawet więcej, niż potrzebuje. Może też zaśmiać się głośno, bo już dawno nie miała sposobności wybuchnąć niepohamowanym śmiechem.

Życie {tam} było wyjątkowo trudne. Czas naginał się, łamał i prostował. Jakkolwiek dziwnie to brzmi, tak było {tam}. Dni przybierały różne kolory, od różu po czerń i krwistą czerwień. Nie można było przewidzieć prawie niczego. Kolory i czas idealnie współgrały, karmiąc sobą ludzkie, najczęściej zagubione ciała.

Każdego ranka było coś, czego ciało nie pamiętało, coś, czego pragnęło i coś, czego chciało uniknąć, gdyż wstyd był zbyt duży, a konfrontacja zbyt trudna. Wszystkie {coś} mieszały się, zawadzając o siebie, przepływając w czasie i ponad czasem, w palecie kolorów dostępnych danego dnia. Czasami czerwień przyodziana w biel kładła się okrakiem na {coś, czego chciało uniknąć} i płakała długo, długo. Czasami czerń przyodziana w róż całowała w usta {coś, czego pragnęło} i liczyła zmarszczki na szyi. Bywały dni, gdy {coś, czego nie pamiętało} chodziło nago, bez kolorów. Wtedy czas zatrzymywał się, nie chciał przepływać przez palce ani słowa. Patrzył w oczy i czekał. Bez skutku. {coś} znikało szybko, czas wracał.

Ciało marnowało wiele szans, codziennie. Nie mogło pojąć, że istnieje {coś, co jest zawsze}, {coś, czego nie ma} oraz {coś, czego nie będzie}.

Kobieta ucieszyła się na widok kuchni i ziemniaków pod stołem. W końcu jakaś robota. Zwykła, prosta praca. Od teraz będzie robić wszystko dla niego. Dzięki temu {coś} stamtąd przestanie do niej przychodzić. Tu, gdzie się znalazła teraz, wszystko jest inaczej. Kolory nie mącą w głowie, czas nie nagina się. Płynie szybko, na tyle szybko, że kobieta nie może nadążyć z porządkami w izbie, gotowaniem i pracą w ogrodzie. Ale w końcu jest szczęśliwa.

{coś} odeszło, pojawił się on.

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (23)

  • NinjaC 5 miesięcy temu

    Dobry klimat. 4.

  • SadButTrue 5 miesięcy temu

    Bardzo dziękuję:) Pozdrawiam

  • Aeliora 5 miesięcy temu

    Jebac!****tyle napisze

  • SadButTrue 5 miesięcy temu

    To dopiero zagadka... dzięki

  • najmniejsza 5 miesięcy temu

    A ten wstyd to z czego niby wynikał?
    Przypomniało mi się kiedy o jednym z dzieci na stoku w górach powiedziałam że ,,ma to coś"
    Mały kilkuletni zaledwie chłopczyk a było widać że ma w sobie coś niezwykłego".Ojciec jego spojrzał na mnie i się uśmiechnął.Maly potrafił pozować do zdjęcia ,w jego twarzy było coś wyjątkowego..w oczach..uśmiechu.Dzisci tak mają.:-)

  • SadButTrue 5 miesięcy temu

    Dziękuję za komentarz, jak widać {coś} ma wiele twarzy... Pozdrawiam

  • najmniejsza 5 miesięcy temu

    SadButTrue dlaczego wiele? Mnie nie interesują cudze wydumane fantazje jakieś.Ja odpowiadam tylko za to co ja mówię i piszę.
    Jeśli znasz inny rodzaj ,,coś" to zwróć się do tej osoby.

  • SadButTrue 5 miesięcy temu

    Dobrze zatem... widzę, że coś wymknęło się spod kontroli

  • najmniejsza 5 miesięcy temu

    Tam ..gdzieś, dokąd każdy zmierzać powinien jest niebo bo każdy od Boga przyszedł i do nieba powinien wrócić...
    Niebo to cel ziemskiego życia, najważniejszy cel...nie ma ważniejszego ...Wszystko inne to ,,marność nad marnościami i wszystko marne"

  • SadButTrue 5 miesięcy temu

    Czuję się zdemaskowana...

  • najmniejsza 5 miesięcy temu

    ,,Pozwólcie dzieciom przyjść do Mnie"

  • Bettina 5 miesięcy temu

    Pójść nie przyjść *

  • najmniejsza 5 miesięcy temu

    Przynosili Mu również dzieci, żeby ich dotknął; lecz uczniowie szorstko zabraniali im tego. 14 A Jezus, widząc to, oburzył się i rzekł do nich: «Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie, nie przeszkadzajcie im; do takich bowiem należy królestwo Boże. 15 Zaprawdę, powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, ten nie wejdzie do niego». 16 I biorąc je w objęcia, kładł na nie ręce i błogosławił je.

  • najmniejsza 5 miesięcy temu

    Przyjść,przychodzić...

  • ireneo 5 miesięcy temu

    najmniejsza
    obłuda. Jezus nie chce dzieci w niebie. Nie chce bzykania dlatego nie vędzie żona żoną a mężczyzna ojcem gdyż pozbawi wszystkich instrumentów i organów reprodukcyjnych.
    W skrócie - raj bez jaj!

  • Bettina 5 miesięcy temu

    Jest dużo błẹdów w tłumaczeniach. Dobrze jest cokolwiek korygować.

  • Bettina 5 miesięcy temu

    Rozumiem, że posługujesz siẹ jẹzykiem potocznym.

  • Sokrates 5 miesięcy temu

    Urzekł mnie ten klimat tajemnicy i wykorzystania palety barw do malowania nastrojów i różnych etapów? życia.
    Spokojnie oceniam, bez wahania,.na 5

  • SadButTrue 5 miesięcy temu

    Bardzo dziękuję za ocenę i komentarz:) Pozdrawiam

  • Sokrates 5 miesięcy temu

    SadButTrue Wzajemnie. dobrego dnia

  • Bettina 5 miesięcy temu

    On napisał - Co za udrẹka 😉

  • SadButTrue 5 miesięcy temu

    Tak, wszystko to męka

  • Bettina 5 miesięcy temu

    SadButTrue
    Bynajmniej.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania