Ona kochała moją poezję

Ona kochała wiersze pisane,

w słowach mych miała marzeń przystanie.

Czytała cicho, czasem ze łzami,

gdy smutek tańczył pomiędzy wersami.

 

Gdy pisałem radość – śmiała się szczerze

mówiła: ,,Tylko Tobie wierze,,

Każdy mój rym był dla niej muzyką,

co w sercu rozbrzmiewał nutą niezwykłą.

 

Lecz nadszedł moment, gdy zgasły oczy

Teraz przez życie samotność mnie toczy.

Lecz wciąż, gdy piszę w nocy z zwątpieniem

czuję, jak czyta… choć jest już cieniem.

 

Zgasł jej uśmiech, milczą ulice.

Coś tam o mnie cicho mówicie.

Dziś tylko wiatr wśród kartek szepcze...

Ona kochała moją poezję.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Grafomanka
    ''Ona kochała wiersze pisane,
    w słowach widziała marzeń przystanie.
    Czytała cicho, czasem ze łzami,
    gdy smutek tańczył między wersami.''

    Wyrównałam Ci rytm. Zobacz, jak leciutko teraz się czyta... Z reszta trzeba też zrobić porządek... Jak zrobisz, ocenię wtedy...
  • Grafomanka
    Ale jedno muszę powiedzieć już teraz. Po tej strofoidzie widać, że gra Ci w duszy... że pięknie potrafi grać... Ciekawa jestem, czy zechcesz pracować, żeby kiedyś błyszczeć, czy nic nie zrobisz i zatoniesz w bagnie grafomanii... ot, szkoda by było...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania