Ona kochała moją poezję

Ona kochała wiersze pisane,

w słowach widziała marzeń przystanie.

Czytała cicho, czasem ze łzami,

gdy smutek tańczył między wersami.

 

Gdy dla niej pisałem — śmiała się szczerze,

mówiła: „Tylko Tobie wierzę”.

Każdy mój rym był dla niej muzyką,

co w sercu grała nutą niezwykłą.

 

Lecz przyszedł moment — zgasły jej oczy,

i od tej chwili samotność mnie toczy.

A gdy noc cicha przykrywa zwątpienie,

czuję, jak czyta… choć jest już cieniem.

 

Zgasł jej uśmiech — ucichły ulice,

Coś tam o mnie cicho mówicie.

Dziś tylko wiatr wśród kartek szepcze...

Ona kochała moją poezję.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Grafomanka 2 miesiące temu
    ''Ona kochała wiersze pisane,
    w słowach widziała marzeń przystanie.
    Czytała cicho, czasem ze łzami,
    gdy smutek tańczył między wersami.''

    Wyrównałam Ci rytm. Zobacz, jak leciutko teraz się czyta... Z reszta trzeba też zrobić porządek... Jak zrobisz, ocenię wtedy...
  • Grafomanka 2 miesiące temu
    Ale jedno muszę powiedzieć już teraz. Po tej strofoidzie widać, że gra Ci w duszy... że pięknie potrafi grać... Ciekawa jestem, czy zechcesz pracować, żeby kiedyś błyszczeć, czy nic nie zrobisz i zatoniesz w bagnie grafomanii... ot, szkoda by było...
  • Domi123 2 miesiące temu
    Cześć, Smutny uśmiechu. Popraw sobie błędy, to po pierwsze. O tu na przykład: wierze,, - ę i cudzysłów górny. Myślę, że ten tekst ma potencjał. Grafomanka dobrze gada. Czuć w nim autentyczne emocje i to jest świetne. Warto go dopracować.
    Fajnie, że jesteś. Powodzenia!
  • zsrrknight 2 miesiące temu
    spoko

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania