Ona Nie Ma Twarzy.... [3]
[23.01.2016]
Obudziłam się. Nie mogłam uwierzyć w to, co zobaczyłam podczas trwania mojego koszmaru. Czy ona...Naprawdę może mnie zabić? Nie, to niemożliwe. Jak niby miałaby wyjść z koszmaru?
"Nie doceniasz mnie?"
Co to było? Czy to...Ona? Mam nadzieję, że to ja zaczynam popadać w paranoje, a nie, że ona mnie zabije w następnym koszmarze.
Moją teorią jest to, że jeśli zabije mnie w koszmarze, zginę też naprawdę, więc...Muszę na siebie uważać, jeśli chcę dożyć dnia następnego. Krew na szybce to tylko początek, ja to wiem. Mam nadzieję, że to tylko groźby koszmaru, lub mam paranoje, wolę to drugie szczerze mówiąc.
Zadzwoniłam z mojego złomka (tak nazwałam mój biedny smartphone) do Edwarda, żeby tu przyszedł. Chciałam mu opowiedzieć o całej sytuacji z szeptem dziewczynki w mojej głowie. Cholera, to brzmi tak źle, że ktoś spoza kręgu "Alicjonators" może pomyśleć, że jestem chora psychicznie. A może jestem? Niegłupie szczerze mówiąc.
Minął cały dzień. Czas spać, Alicjo. Dobrze o tym wiem....Alicjo. Może Edward zapisze mnie do psychiatry na jutro? No dobra, zamknij oczy i pomyśl o tym, że jak zaśniesz będziesz mieć cholerny pisk z głowy. Edward wiedział, że nie zasnę bez jego "pomocy", więc podszedł do mnie i przytulił:
-Ala, będzie okej. Będę całą noc tutaj, albo nawet dłużej.
-Wiem, ale...Ale...No...Nie mogę...
-Cicho. Połóż się kochanie.
-Do...Dobrze Edward.
On zawsze potrafił mnie uspokoić. Sama nie wiem jak, skoro nawet mama nie wyrabia ze mną. Ale ja się boję tej dziewczynki...Coraz bardziej...Z każdą nocą mój strach narasta. Jak tak dalej pójdzie, to naprawdę będzie trzeba wysłać mnie do szpitala...psychiatrycznego.
Podejrzewam, że już za miesiąc zwariuję. Każda noc to kolejna paranoja, że ona jest za mną, obok, lub metr na ukos... Edward, jak ty ze mną wytrzymasz? Najlepiej już zwiewaj z tego kraju, hm? Nie? Mój misio.
Zasnęłam. Widzę ją. Tą samą co zwykle. Czyli piękne nagie stopy (posiniaczone, i gnijące), szwy zamiast twarzy, oczodoły i paszcza rodem z horroru [Incepcja, Alicja wspomniała a horrorze....]. Podchodzi. Czy ja się nadal jej boję? Nie wiem, ale raczej już chyba nie.
-Nie da się iść wolniej dziewczynko? - chyba ją zdenerwowałam.
-Zamknij się! - taaak, wkurzyła się - Myślisz, że Edward ci pomoże? Żałosna jesteś Alicjo.
-Mhm, jestem żałosna, głupia i nic nie umiem. Coś jeszcze?
-Nie bądź taka pewna siebie!
-Ależ tak dziewczynko. Możesz już zacząć piszczeć? - przeginasz Alicjo.
-Czy ty wiesz kim jestem? - szyderczy chichot rozległ się po całej...ciemności.
-No nie wiem, zastanówmy się...Mordercą w moim koszmarze?
-Blisko. Jestem mordercą. Ale skąd się wzięłam w twoim koszmarze zapewne pytasz?
-Tak, tak, przejdziesz do rzeczy?
-Jesteś ofiarą. Jak myślisz, dlaczego twój ojciec zginął? Albo, matka ciężko chora, a babcia walczy o życie?
-Odpieprz się od nich!
-Nie, nie Alicjo, cii...To nie potrwa długo, obiecuję ci Alu.
-Wal się! Nie masz żadnych praw! Nie masz prawa choćby spojrzeć na któreś z nich!
-A na Edwarda mogę? - szyderczy chichot przeszył moje ciało, dziewczynka rzuciła się na mnie z nożem. Po całym ataku zostały na mojej twarzy oczodoły, oczywiście krwawiły. Reszta twarzy była nie do rozpoznania. Dosłownie.
-Pójdę do Edwarda...Dobrze?
Chcę odpowiedzieć nigdy, ale mówię:
-Tak pani. - cholera, jak?!
-Miło mi to słyszeć Alicjo. Dobranoc słoneczko...
Chciałam powiedzieć wal się, ale nie:
-Dobranoc. Miłej nocy.
BUDŹ SIĘ ALICJO! DAWAJ NO! JUŻ, JUŻ! URATUJ EDWARDA! BUDŹ SIĘ DO CHOLERY!
Dreszczyk był? Mam nadzieję XDD Komentarz i ocenka? Dzięki ^^
Komentarze (21)
5, ale trochę krótki
Krótki ale na temat.
5 czekam na cd.
literówkę miałaś gdzieś. Rozdział mi się podoba, ciekawa jestem tej postaci z koszmarów, 5
Oh no! Już paczam B) XDD
Stworzyłaś świetne postacie. Dziewczyna z gnijącymi stopami, szwami zamiast twarzy. Cóż jak już mówiła mnie przepadam za takim czymś, ale mnie ciekawi to wszystko :). Zostawiam 5 i czekam :)
Jezu! Autorka mojej ulubionej serii napisała komentarz <33
Padam na zawał ^^
Boże nie! Wcześniejsze także skomentowałam. Nie traktuj mnie jak jakiegoś Bóstwa, bo ja jestem tylko człowiekiem, a moje opowiadania są oklepane i nudne :). Naprawdę nie ma się nad czym zachwycać
Ja i tak uwielbiam twój styl, i nie bądź taka skromna tylko myśl nad kolejnym rozdziałem, bo czekam <33
Bardzo miłe z twojej strony, ale ja na prawdę nie równam się, ba nawet nie dorastam do piet autorce np. Igrzysk smeirci.
Nie porównuj się do innych autorów (mimo, że już cię porównałam C: ) Twój styl różni się od innych, i to dlatego twoja seria mnie tak ciekawi <3
Dziękuję za miłe słowa :)
Nie dziękuj za coś, co jest prawdą <3 I Łakotka ma być cała >.< A, i Louis jest najlepszy <3
Hahah ciężko zaspokoić moich czytelników. Jednym się Lou nie podoba :). Drugim wręcz przeciwnie :). Hhahah nie dam rady zadowolić wszystkich :D
Hm.... Łakotka i Louis na zawsze w moim móżdżku >.< <33
Hahha nawet nie wiedzaiłm, ze czytasz :)
Czytam od wczoraj....I skończyłam dzisiaj :D <33
Ojej, dziękuję że czytasz. Innym nadrabiającym to szło powoli :)
No cóż, bez opowiadań nie umiem przeżyć :D <33
Hhaha to zupełnie tak jak ja. Nie pójede śpać lub nie odejdę dopóki czegoś nie doczytam, a zwłaszcza opowiadań :)
Ja mam dokładnie to samo :D
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania