Ona to kapsel, zawleczka.
Wychodzą te zamierzchłe rozmowy,
na spacer wokół krypty
i straszą jak listki, co zerwą się z gałązek
na wieczne wiatrocenie.
Przyczepią się do kurtki czy czapek,
robiąc z ciebie manekin, atrapę,
co nie jest ubrany w nic ponad to.
A zza firanek, które mogłyby posłużyć
za togę przynajmniej, sączy się grudzień.
To koniec świata, żarówki zamiast słońca,
żebra zamiast ciepłych, bezpiecznych wysp,
gdzieś na oceanie spokojnym.
I te rozmowy sprzed wieków, co na końcu języka,
tańczą ci kankana i kręcą piruety na łyżwach,
przechodząc do legendy.
I choć to ty jesteś mapą,
to przecież jednak.
.
.
.
.
Z cyklu : Derma.
Listopad, tego roku.
Marcin Lenartowicz
Komentarze (35)
Nie bardzo rozumiem tytuł... ''ona to kapsel, zawleczka'' - jakoś dziwnie to brzmi i aż strach iść za tym...
Nie puszczałaś nigdy kapsli po deszczu, kiedy woda spływała wzdłuż drogi?
A zawleczki, to inna odmiana kapsli. W piwie puszkowym dajmy na to...
Szalej. ja wiem co to jest kapsel i zawleczka, ale jak to ma się do ''ona''?
Grafomanka a do czego służy kapsel? Lub zawleczka, ale w tym drugim znaczeniu.
Grafomanka i kiedy połączyć te dwie rzeczy...
Szalej. no właśnie... kapsel czy zawleczkę raczej się wyrzuca po otwarciu.
Grafomanka po otwarciu, ale służy do zamknięcia. A w połączeniu z drugim znaczeniem zawleczki (skoro sama, znaczy ładunek jest uzbrojony), daje nam wybuch kontrolowany. W pewnym stopniu.
Kwestia naczynia, czy wytrzyma ten wybuch.
Szalej. nie potrafię dopasować tytułu do treści, która jest nostalgiczna, wspomnieniowa, pełna melancholii jesiennej jakby... pierwszy raz nie potrafię odczytać, wejść w wersy.
Grafomanka no z tego co mówisz, w wersy umiesz wejść, tylko nie w tytuł 😏 czytaj bez niego i z głowy :)
Szalej. bez niego to mi się podoba strasznie ten wiersz, w sensie metafora mnie zachwyca...
Grafomanka no i trzeba w takim razie czytać bez tytułu. Tytuł, tak czy owak - to tak jak mówię - wybuch nuklearny, w zamkniętej, szklanej butelce :)
Grafomanka wybuch - w odniesieniu do tekstu - na zasadzie tych rozmów właśnie, które wracają niechciane, powodując go. I stąd taki a nie inny.
Wyskakują mi co chwila gdzieś wiersze dla tamtej, z dopiskiem w dacie: świeżo po rozmowie.
I stąd...
Szalej. czyli te rozmowy w jakimś sensie rozwalają... przez wspomnienia, przez klimat.
No, jakby tak, to jest punkt zaczepienia.
Grafomanka dokładnie o to chodzi :)
Grafomanka znaczy no też... Rozwalają, nie w negatywnym sensie przecież... Bo to nie było nic przykrego. Rozstanie, mimo pewnych tych - też nie było. Także to świetne, naprawdę świetne wspomnienia.
Rozwala to, że jedynie one :)
I, że już ich nie ma.
Szalej. tylko ten manekin trochę przemarznięty w niepełnym ubraniu... a tu wiatr i liście przyczepiają się do czapek i kurtek...
Grafomanka manekin akurat nie czuje zimna. Na całe szczęście. Atrapa z kartonu podobnie.
Szalej. ale ''robiąc z ciebie manekin'' brzmi już nieco niepokojąco...
Grafomanka brzmi, to prawda...
Szalej. powiem jak Scarlett '' Pomyślę o tym jutro''
Grafomanka zapraszam :)
5*Podoba mi się wiersz-czytam z drobnymi zmianami.
robiąc z ciebie manekin, atrapę,
[...]
tańczą kankana i kręcą piruety na lodzie,
przechodząc do legendy.
Na lodzie można i w butach, zresztą akurat dziś, kojarzy mi się niestety dwuznacznie... Taki dzień, proszę wybaczyć... Głodnemu chleb, a do tego wiatr w oczy 🤣
Dzięki serdeczne za czytanie... I to z kosmetycznym ledwie zmianami.
Wszystkiego dobrego!
"To koniec świata, żarówki zamiast słońca," - Guernica?
Kaloryfery są radością.
Ogólnie fajny, jeden z tych lepszejszych w zestawie, pozytywny i lekki. Wiele zawiera, nie idę w robienie poprzez interpretację z jednego słowa siedmiu, smakuje i dobrze wchodzi.
Nie Guernica, ale takie skojarzenie durne..., nie pasowało mi skojarzeniowo do reszty, ale to dlatemu, że skojarzałem na obraza Picassa, na skutek weny od bomb. Koniec świata i żarówa zamiast słońca - kuźwa jakem to wykroił ze całości to poszło mi na taki zmył, a nie wykraja się.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Guernica_(obraz)#/media/Plik:Mural_del_Gernika.jpg
stereo_dream-dolby-C no patrz, dobrze żeś zapodał link, bo nie znałem - a rzeczywiście. Żarowa jak byk - że tak powiem 😁
Abstrakcyjnosc, w oparciu o motyw myśli - też jak znalazł. Także wcale żeś aż tak zupełnie nie pobłądzil. To raczej ja nie zdawałem sobie sprawy nawet.
Także dzięki.
Szalej., A jednak, wlazłem we krzaczory.
Szalej., A chyba ze nie zdając sprawy pisząc Ty, to w normie. Bo fakt, może wywołać to, tak opisowo.
stereo_dream-dolby-C chodziło mi, że ja nieświadomie nawiązałem. Choć nie znałem wcześniej obrazu :)
Szalej., Zajarzyłem:)
stereo_dream-dolby-C wolałem się upewnić, bo nieraz piszesz dosyć niejasno :)
Szalej., Tak, tak właśnie pisałem, jakby bez żarówy:)
stereo_dream-dolby-C dobrej nocy :) i dzięki za zajrzenie.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania