One

Warto zacząć od zapachu,

Pachną ładnie, naturalnie.

Mają woń trochę słodkawą

Z wonią kwiatów wymieszaną.

Dotyk lubią.Rzecz to ważna

No, więc trzeba o to zadbać.

Jak aksamit skóra gładka...

To już stało się sztampowe.

Zna to Pani chyba każda.

Może jedwab?

Choć się nie znam,

I lepszego nic nie powiem.

Kończę gadać, dotknę sobie

Twego ciała jak jest gołe

I w rozkoszy się utopię

A utonąć pod jej włosem.

Chętnie nocą zawsze mogę

I tu zbędne koło ratunkowe.

Trzeba również, też to ważne

Na jej spojrzenie bezkarne,

Wyjątkowe i figlarne

Odpowiedzieć dość rozważnie.

Bo jak tylko zechce

Szybko staniesz się jej więźniem,

Zamiast z bajek pięknym księciem.

Mimo tego tu ryzyka

Chcesz jej więcej, bo nie umiesz się powstrzymać.

I sam przyznasz nieraz.

Bez jej głosu i mruczenia,

Jest nie sposób zasnąć teraz.

Pełen słów ciepłych ocean.

Z jej ust płynie jakby z nieba

Ważny temat oczywiście.

To są jej namiętne usta.

Jak z Kopciuszka są magiczne

Jakby je wyczarowała wróżka.

A o ciele nie opowiem.

Każdy sam za siebie powie.

Wszystko razem tak stworzone

Pozwoliło im zawładnąć

Męska duszą słabą bardzo.

I to prawda jak świat stara.

Płeć to śliczna,

Lecz źle mówią, że jest słaba.

Bo płcią brzydką całą włada

I do tego się przyzwyczaj

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania