oni

                            Oni

Wszystko zaczęło się gdy na Ziemię zleciał mały kamyk z którego leciała masa czarnego dymu, przez cały czas. To coś nazywało się Oni. Był to żywy organizm. Po paru minutach, jak gdyby nigdy nic odleciał. Wszyscy reporterzy byli w szoku. Większość go goniła, niektórzy badali miejsce zdarzenia, a reszta wróciła do studia. A Oni latał sobie jak mały niewinny ptaszek. Kosmita wyglądał strasznie, ale wydawał się miły. Oni przyleciał z planety Dark, gdzie się urodził i wychował. Całą sytuacją zainteresował się naukowiec Tomasz, który szykował sprytną pułapkę. Po paru dniach i paru przeniesieniach pułapki, udało się złapać Oni. Zabrano go do laboratorium. Przeprowadzono kilka eksperymentów, które wkurzyły kosmitę. Obcy zniszczył cele i uciekł. W mieście do którego przyleciał zrobił ogromny harmider. Wszystkie budynki płonęły, a straż pożarna nie nadążała, a wojsko się tym bardziej zainteresowało. Zatrudnili pana Tomasza, ponieważ dużo wiedział o przybyszu z kosmosu. Oni w między czasie niszczył kolejne miasta, aż wojsko przyjechało i zaczęło strzelać

-Czemu strzelacie?- zapytał wkurzony kosmita.

-Niszczysz miasta.- odpowiedział generał wojska.

-Bo wy robicie eksperymenty.- odpowiedział obcy.

-Chcemy coś o tobie wiedzieć.- krzyknął naukowiec.

-To poproście, powiedziałbym wam coś.- od krzyknął Oni.

-Och! Przepraszamy.- odpowiedziało wojsko.

-Dzięki.- powiedział spokojnie kosmita.

I pojechali do bazy wojskowej na wywiad z obcym. Po przesłuchaniu obcy powiedział coś strasznego:

-Macie problem.- powiedział kosmita

-Czemu?- zapytał naukowiec.

-Podczas eksperymentów wezwałem inne Oni.- powiedział smutno obcy.

-Odwołaj ich!- krzyknął generał.

-Za późno, nie posłuchają mnie już.- rzekł smutno Oni.

-No to koniec Ziemi.- powiedział prawie zapłakany naukowiec.

Wojsko zaczęło się szykować, ale nie tylko oni, cały świat. Zaczęli budować bunkry, tworzyć bronię i bomby atomowe. Wszystko zmieniło się po miesiącu. Na Ziemię przyleciało dwadzieścia Oni. Zaczęła się gigantyczna wojna, nazwana “Wielka bitwa Oni”. Starcie trwało piętnaście lat, całe starcie wygrywały Oni, niszczyły cały świat, nie było roślin, a z tym tlenu. Wyruszyli całą wodę na Ziemi. Przez całą wojnę ludzie tworzyli coś co by zniszczyło obcych. Nagle przyleciał król Oni. Ludzie dali mu truciznę mówiąc, że jeśli to wstrzyknie sobie będzie królem całej planety. Wstrzyknięto mu to, a on przestał się dymić i upadł na ziemię. Wtedy cała roślinność i woda wróciły, a wszystkie Oni odleciały na planetę Dark. Przez dziesięć lat ludzie odbudowywali wszystkie miasta i wsie. Ale co się stało z miłym Oni. Po tym jak wrócił na swoją planetę wszystko i tak zaczął się sojusz Oni z ludźmi 

-Widzicie moje wnuki skąd są Oni na naszej planecie?- zapytał naukowiec.

-A czy to prawda?- zapytał jeden wnuk.

-Tak mój wnucxku.- odrzekł dziadek

-A znasz inne historie?- zapytał drugi chłopiec.

-Tak, ale to nie na dziś.- odpowiedział dziadek.

-Szkoda.- odrzekły wszystkie wnuki chórem.

-Jutro opowiem więcej historii.- rzekł dziadek.

I koniec!

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania