Oni
Tak mnie tknęło ostatnio wrażenie, iż nie da się być obiektywnym przez całe swoje życie, o ile chce się by w końcu ono nim się stało.
Swoim właśnie - a nie zbiorową interpretacją osób dalszych i bliższych, tym co mówią różnej maści eksperci, i o czym szumi społeczeństwo.
Wiem że dla wielu bycie subiektywnym jest czymś najzwyczajniejszym w świecie, codziennym i normalnym. Że to na obiektywizm muszą się specjalnie wysilać, by wziąć pod uwagę punkt widzenia drugiej osoby.
Cóż, mogę im pozazdrościć braku paraliżujących momentów zastanowienia, które niezwykle mocno potrafią spowolnić progres życiowy.
Stawiają siebie na pierwszym miejscu, konsekwentnie dążą do posiadanych przez siebie celów i... - zazwyczaj dobrze na tym wychodzą.
Być może widzą świat prościej, trochę tak jak głodny drapieżnik widzi teren łowiecki. Wie że jeśli nic nie upoluje to pójdzie spać głodny, a głód oznacza śmierć.
Mechanizmy przetrwania działają w nich prężnie i każą priorytetyzować (uff) swoje własne przetrwanie.
Ponieważ ich własna wartość wydaje się niekwestionowalna. I biada tym, którzy wejdą na ich drogę!
Ciężko mi nie podziwiać tej woli, która bierze to co chce i nie jęczy nad niesprawiedliwością świata. Akceptuje zasady gry i odrzuca duchowe złudzenia...
No bo jak można wierzyć w coś czego nie można ujrzeć? Czego nie można dotknąć i posmakować.
Taki sposób postrzegania rzeczywistości wydaje się być bardzo skuteczny, jeśli ktoś pragnie nasycić się tym światem. Fizycznością.
Być może droga do wolności leży w mrocznym oświeceniu. Oczywiście, to byłaby wolność dla nielicznych.
Cała reszta musiałaby walczyć o przetrwanie w świecie, gdzie to silniejszy drapieżnik wyznacza zasady gry dla swoich ofiar.
W świecie, w którym miłość jednoznaczna jest z kontrolą.
Komentarze (3)
My siẹ nie znamy.
Ponieważ ich własna wartość wydaje się niekwestionowalna. I biada tym, którzy wejdą na ich drogę!
Wyobraźmy sobie Plac Budowy, przyszedl mi od razu na mysl- plan budowy . I na plac budowy nie wolno tak sobie wejsc.
Z drugiej strony jest plan budowy. I ten plan znaja wszyscy, ale powstal w glowie drapieżnika. Tak bywalo w historii. To byli najwieksi drapieżnicy.
Czysty nonsens. Bo wtedy widac, ze oni nic nie wybudowali. Dziwne.
Pozdrawiam
Bettina
I jako, ze zostalam Zablokowana przy Panie Ireneo
Wczoraj podano w ekskluzywnych wiadomościach
Zatrzymano pracowników, którzy nielegalnie postawili właścicielowi obiekt.
Dom.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania