z gwiazdą krzyżem, półksiężycem...
Fascynuje mnie niebo,
jego zharmonizowany bezkres,
co wieki przyciąga wzrok,
miliardów jestestw.
W jednej sekundzie chłonie
nadziei dłonie niezliczone
a choć każda odmienna,
tak samo ufna w czci pokłonie.
Gościnne i empatyczne,
kompromisowo tolerancyjne
- nie krzyżuje spojrzeń,
choć wpatrzone w zaświaty inne.
Otwarte na strumienie wartkie
próśb powiązanych w litanie,
jakie, z równą wiarą mu ślą,
żydzi, katolicy, muzułmanie...
Dlaczego tak nie jest tu,
na Ziemi,
co ponoć, wszystkim,
matka rodzicielka,
równo kocha swe dzieci,
nawet gdy różnie
wybierają ich serca.
Ono tam,
gdzie bez granic i bram.
Z gwiazdą, krzyżem,
półksiężycem
z troską pochyla się
nad życiem
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania