opady

jestem dzieckiem księżyca

osiwiałym przed starością

nie czekam na nowe błyski

nici przebijają skórę w cieniu

wierzba zasłania przed krzykiem

tych których już nie pamiętam

 

tak mało słów w słowach

kiedy mówi się do wszystkich

zmarnowane uczucia są jak liście

słyszę je pod stopami

do przodu jakkolwiek

przed sobą mam uśmiech

ten ostatni

 

mówią że na końcu tunelu

jest światło

potem tylko stukot kół

Średnia ocena: 2.7  Głosów: 6

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • betti 29.11.2019
    Bardzo smutny ten wiersz...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania