" Opcja"

Nie cel, lecz przystanek chwila na postój,

Gdy potrzebny, to jesteś, nim świt nadejdzie.

Jak przedmiot z półki, ściągasz bezczelnie.

Używasz mnie, odkładasz obojętnie.

Łata na chwilę, by luki zapełnić,

Marionetka, której życzenia spełnisz.

Czekam na zawołanie, nie na stałe,

Tylko opcja, na którą patrzysz żalem.

Gdy zgasną światła, znów rzucisz mnie w cień,

Czekam, aż przypomnisz, sobie o mnie w tej jeden dzień.

Zawszę dostępny, ale nie ważny wcale,

Tylko narzędzie w Twojej grze niedoskonałej...

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • najmniejsza pół roku temu
    Nieprawda:-)
  • Czytamy pół roku temu
    Dlaczego?
  • najmniejsza pół roku temu
    Czytamy bo wcale tak nie uważam.:-)
  • Pulinaaa pół roku temu
    Czyzby napewno??
  • najmniejsza pół roku temu
    To do autora czy do mnie??
  • ireneo pół roku temu
    "Gdy zgasną światła, znów rzucisz mnie w cień,

    Czekam, aż przypomnisz, sobie o mnie w t-ej jeden dzień.

    Zawszę dostępny, ale nie ważny wcale,"

    Oto przykład warunków dla oceny treści jako bełkotliwej.
    -Bez światła nie ma cienia Mrok i owszem, ale że z rymem problem, zatem...
    -w tej jeden dzień...? Czy tylko literówka.
    -nie ważny wcale, to ważny. I tutaj też, jak ogon psem rym rządzi tym tekstem. Podobnie lichym.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania