Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!

Operacja na otwartym sercu /teleporada/ TYLKO 18+

- Halo! Bo przerywa! Coś się pierdoli na linii! Słabo słyszę! Którą teraz żyłę mam przeciąć?

 

- Tę po lewej!

 

- O kurwa! Niechcący przeciąłem tę po prawej! Ja pierdolę — jak krew wszędzie sika. Halo! Co robić?!

 

- Zatamuj! Tamuj! Włóż wacik chirurgiczny w żyłę!

 

- Kurwa! Pacjent wykorkował! Takie piiiiiiiiiiiii ciągle słyszę! Co teraz? Nie jestem jakimś pierdolonym Dr Frankensteinem! Nie przywrócę trupa do życia!

 

- Halo, bo przerywa! Co się stało?

 

- Mówię, że pacjent wykorkował, kurwa! Wszędzie krew jest! Krew sikała z tego grubasa jak ze szlauchu! Co teraz?!

 

- No to teraz już po ptokach, zadzwoń do sprzątaczek, poinstruują cię, jak posprzątać.

 

- A co ze sztywnym grubasem?

 

- Zawiń w worek i do zsypu szpitalnego wrzuć, tylko zadzwoń do śmieciarzy, jak obsłużyć wsyp. Napiszemy, że zmarł z przyczyn naturalnych. Co tydzień ktoś umiera przez pomyłkę lekarza, ale takie jest życie.

Średnia ocena: 2.9  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Trzy Cztery 2 tygodnie temu
    Domyślam się, że lekarz, który nic nie umiał (nawet posprzątać), dzwonił do innego lekarza, który coś umiał, ale to nic nie dało (teleporada, z której tutaj drwisz).
    Pewnie sprzątaczki i śmieciarze, co nie znają się na swojej robocie, też dzwonią do sprzątaczek i śmieciarzy, którzy się akurat znają.

    I to jest moje pytanie: skąd biorą się ci, co się znają? Jak to jest, że tacy są? A może to nie ludzie?

    Myślę, że chcesz powiedzieć, że teleporada wcale nie musi być złym i głupim rozwiązaniem. Tylko trzeba umieć z niej skorzystać. Jest taki warunek: po obu stronach muszą być ludzie w miarę kontaktowi.

    Ktoś, kto ma jęczmień na oku, może zrobić zdjęcie oka, kto ma wysypkę - zdjęcie skóry objętej zmianą i te zdjęcia wysłać mailem do poradni lekarskiej. Lekarz obejrzy, rozpozna chorobę, prześle na telefon elektroniczną receptę, umówi się na teleporadę kontrolną. Ale chory musiałby:

    a) umieć zrobić zdjęcie
    b) umieć wysłać maila
    c) trafić do apteki, znać drogę

    Chyba, że są "pod telefonami" osoby, które potrafią wysyłać maile i powiedzą, jak to zrobić, a też wiedzą, gdzie w mieście jest apteka i potrafią pokierować...

    Teleporada przypomina korzystanie z Internetu. Nie każdy potrafi.
  • satyrekrol 2 tygodnie temu
    Tzn. tutaj element satyryczny polega (ewentualnie) na tym, że niedługo wszyscy będą dzwonić do wszystkich na temat porady, jak coś zrobić.

    Odpowiadając na Twoje pytanie, skąd biorą się ci, co się znają — oni biorą się z lat praktyki, czyli przekłada się praktyka na wiedzę, a nie odwrotnie. Lekarze często są pozbawieni empatii, ponieważ przez lata element ludzki, taki a nie inny, ich wyjaławia emocjonalnie.
  • nerwinka 2 tygodnie temu
    tym razem niezły wklep
  • satyrekrol 2 tygodnie temu
    Tutaj to był rzeczywiście wklep, ja wklepuję swoje teksty w Notatniku.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania