... Autor: pkropka Czytano 651 razy Data dodania: 08.02.2020
Średnia ocena: 4.9 Głosów: 7
Zaloguj się, aby ocenić34
Komentarze (23)
Anonim08.02.2020
PKRopeczko,
nie wiem, ale na pewno to czytałem, bo pamiętam: "co widziały te oczy"...
Tym razem tekst rozłożył mnie na łopatki. Nawet powtarzane "wszystko będzie dobrze" grało odpowiednią, dramatyczną rolę.
Nie wiem, co więcej powiedzieć, oprócz tego, że jak odkopywali trumnę, poczułem dreszcze...
Dziś jestem chyba nieswój. A może właśnie odwrotnie...
AlaOlaUla Na razie nie planuję kontynuować, mam kilka otwartych rzeczy i nie jestem skłonna do angażowania się w kolejne.
Aczkolwiek mam go gdzieś z tyłu głowy. ;)
Pkropko→Miło, że zajrzałaś i wrzuciłaś. Ciekawie się czytało. Takie...pkropkow→ Te krótkie wstawki→też o.k.
Aczkolwiek faktycznie... jakby pierwszy fragment.
Chociażby druga więcej wyjaśniająca, mogłaby być.
No ale... wiesz jak jest. Nic na silę, bo to bez sensu.→Pozdrawiam:)→5
„się w mroźnym powietrzu, kiedy zapalił papierosa. Żarząca się końcówka wyłoniła z mroku szeroką bliznę, widoczną spod kilkudniowego zarostu, ciągnącą się od prawego kącika ust, przez żuchwę aż do ucha.
Głęboko zaciągną się”
Trochę za gęsto od „się:
Bardzo dobre opowiadanie. Pan detektyw jak prawdziwy pies - ma węch doskonały i nawet w zwietrzałej butelce po winie wyczuwa cytrusy. Dobrze zarysowujesz postacie, Aaron wzbudza sympatię, D., choć go nie widać od razu jawi się jako zwyrodnialec, czytelnika sprytnie nakierowujesz na uczucie nadziei, że wszystko będzie dobrze, a zostawiasz z pytaniem.
Emocje, emocje i emocje. Pomiędzy nimi rozpylone zapachy; od paczuli po zbutwiałe drewno trumny. Jak mocno zarysowałaś myśli detektywa poprzerywane nadzieją... Wszystko będzie dobrze. Wyświechtane frazesy które tak często wymawiamy i dostajemy w chwili zwątpienia. Nigdy nie będzie wszystko dobrze. Zawsze pozostanie niedomknięta szczerość.
Pozostawiłaś czytelnikowi dokończenie i pewnie każdy inaczej zakończy... Będzie tak, jak zapowiedział zabójczy umysł.
Dziękuję bardzo, Pasjo. Miło widzieć cię pod tekstem :)
Racja, nigdy nie będzie wszystko dobrze. Lecz takie kłamstewka są potrzebne, dają siłę przetrwać gorsze momenty.
Również pozdrawiam.
Komentarze (23)
PKRopeczko,
nie wiem, ale na pewno to czytałem, bo pamiętam: "co widziały te oczy"...
Tym razem tekst rozłożył mnie na łopatki. Nawet powtarzane "wszystko będzie dobrze" grało odpowiednią, dramatyczną rolę.
Nie wiem, co więcej powiedzieć, oprócz tego, że jak odkopywali trumnę, poczułem dreszcze...
Dziś jestem chyba nieswój. A może właśnie odwrotnie...
Świetne! Wyślij to na jakiś konkurs, koniecznie!
Pozdrawiam
Czytałeś, czytałeś. Nawet zostawiłeś komentarz.
Dziękuję, że jesteś :)
Mnie jakoś nie przekonało, ale wrócę na kontynuację
Na chwilę obecną nie planuję kontynuacji.
Jestem w trakcie czytania i mam jedną uwagę.
Aaron i Magda nie bardzo mi pasują do siebie. Wolałabym Patryszje i Megi, jednak.
I Danake.
Czy będzie kontynuacja?
Czy to one shot?
Od odpowiedzi zależy mój komentarz.
Albowiem, jeśli zamierzasz peKropko kontynuować, to milczę.
Jeśli, to shocik, to...
AlaOlaUla Na razie nie planuję kontynuować, mam kilka otwartych rzeczy i nie jestem skłonna do angażowania się w kolejne.
Aczkolwiek mam go gdzieś z tyłu głowy. ;)
pkropka W porządku, bo odniosłam wrażenie, jakbyś opisała pierwszy odcinek serialu, tak zakończyłaś w połowie, rozgrzebane, dlatego zapytałam.
Fajnie, że t3 wstawia teksty?
Pkropko→Miło, że zajrzałaś i wrzuciłaś. Ciekawie się czytało. Takie...pkropkow→ Te krótkie wstawki→też o.k.
Aczkolwiek faktycznie... jakby pierwszy fragment.
Chociażby druga więcej wyjaśniająca, mogłaby być.
No ale... wiesz jak jest. Nic na silę, bo to bez sensu.→Pozdrawiam:)→5
Dokładnie - nic na siłę :)
Dziękuję DD <3
Pkropko→No chyba, że silnik np→To tak:)
Jako pierwszy rozdział powieści- zaciekawia, bo jako samoistny twór, to raczej się nie broni.
Dzięki betti
Całkiem ciekawe, ale rozwinąłbym to o kolejną część. Tego typu gatunek literacki, bardzo lubi rozbudowaną ekspozycję. Dlatego, warto pisać dalej. :)
Może kiedyś. Na chwilę obecną nie mam tyle samozaparcia, ani tym bardziej cierpliwości ;)
Dzięki za wizytę.
„się w mroźnym powietrzu, kiedy zapalił papierosa. Żarząca się końcówka wyłoniła z mroku szeroką bliznę, widoczną spod kilkudniowego zarostu, ciągnącą się od prawego kącika ust, przez żuchwę aż do ucha.
Głęboko zaciągną się”
Trochę za gęsto od „się:
Bardzo dobre opowiadanie. Pan detektyw jak prawdziwy pies - ma węch doskonały i nawet w zwietrzałej butelce po winie wyczuwa cytrusy. Dobrze zarysowujesz postacie, Aaron wzbudza sympatię, D., choć go nie widać od razu jawi się jako zwyrodnialec, czytelnika sprytnie nakierowujesz na uczucie nadziei, że wszystko będzie dobrze, a zostawiasz z pytaniem.
Ojoj. Jak tak wyjąłeś ten fragment to bardzo rzuca SIĘ w oczy. Nareperuję, aż wstyd.
Dziękuję <3
Pamiętam to. Sprzed kilku miesięcy. Myślałam, że bedzie kontynuacja, nie było.
Dobre (niczego innego... wiesz)
Wiem JamCiuszku. Dziękuję :serce: ;)
Miałem skomentować już wcześniej owczym pędem, i pochwalić, ale jednak jakiegoś wykończenia mi w tym tekście brakuje. Mocnego akordu na koniec.
No to już kwestia gustu. Jak najbardziej mocnego zakończenia u mnie brak.
Dziękuję za informację zwrotną, zawsze jest cenna :)
Emocje, emocje i emocje. Pomiędzy nimi rozpylone zapachy; od paczuli po zbutwiałe drewno trumny. Jak mocno zarysowałaś myśli detektywa poprzerywane nadzieją... Wszystko będzie dobrze. Wyświechtane frazesy które tak często wymawiamy i dostajemy w chwili zwątpienia. Nigdy nie będzie wszystko dobrze. Zawsze pozostanie niedomknięta szczerość.
Pozostawiłaś czytelnikowi dokończenie i pewnie każdy inaczej zakończy... Będzie tak, jak zapowiedział zabójczy umysł.
Pozdrawiam ciepło Kropeczko
Dziękuję bardzo, Pasjo. Miło widzieć cię pod tekstem :)
Racja, nigdy nie będzie wszystko dobrze. Lecz takie kłamstewka są potrzebne, dają siłę przetrwać gorsze momenty.
Również pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania