Takie teksty do prostych nie należą, robią bałagan w głowie, zmuszając do myślenia.
Masz dar do tworzenia takiego klimatu na pół nierealnego, a tak bardzo namacalnego.
Muszę sobie pokombinować, jak Ty tego dokonujesz :)
Kolejny świetny tekst pod Twoimi skrzydłami powstał.
"Zobaczył ją w oczach tamtego. A może w gestach." - no i się zaczęło....
"Odsunęła się na odległość lęku, zachowując dystans konieczny do wzajemnej obserwacji." - cudo...
"- Jestem – powiedziała obecnością." - szybuje w błogostanie...
Niesamowity tekst... Nie znajduję więcej słów, które mogłyby w sposób odpowiedni opisać twoje dzieło.
Jestem przesycona zachwytem nad tym obrazem, jaki tu stworzyłeś.
Pozdrawiam :)
Poruszyłeś dogłębnie trzecią, aż do bólu. Czy możemy mieć jakiś wpływ na to co się dzieje z naszym umysłem. Samotność to zły doradca, lecz Kiedy jest to jak uciec mamy. Spotkanie z nią jest wszystkim zapisane.
Pozdrawiam
Komentarze (15)
Dyskretnie. Subtelnie.
- Jestem – powiedziała obecnością. - ge-nia-lne.
Jestem w pracy, nie mogę sobie pozwolić na taki komentarz, jaki bym chciał.
Uwielbiam Twoje teksty.
Czekam na nie, jak komornik na nie zamknięty dom.
To co idzie przez organizm podczas czytania... Rozkurwia.
Chylę czoła. Absolut stylu, absolut tego, czego oczekuję od widzianego słowa.
Dzięki Can. Super, że tekst Cię nie zawiódł:)
Mnie też się bardzo podoba i lubię jeść, co ugotujesz, takie mięsiste, bycze zdania.
''Wpatrywał się w ciemność rozmigotaną nielicznymi iluminacjami codziennych czynności. ''
Smacznego w takim razie. Bardzo dziękuję!
Bardzo w moim guście:) Wrócę tu jeszcze później. Pozdrawiam
Ufff, po Graffiti myślałem że już tu nie zajrzysz. Dzięki
Takie teksty do prostych nie należą, robią bałagan w głowie, zmuszając do myślenia.
Masz dar do tworzenia takiego klimatu na pół nierealnego, a tak bardzo namacalnego.
Muszę sobie pokombinować, jak Ty tego dokonujesz :)
Kolejny świetny tekst pod Twoimi skrzydłami powstał.
Maur, przecież robisz często dokładnie to samo co ja, tylko trochę inaczej, więc co masz kombinować? :) Dzięki za komentarz.
Witam,
"Zobaczył ją w oczach tamtego. A może w gestach." - no i się zaczęło....
"Odsunęła się na odległość lęku, zachowując dystans konieczny do wzajemnej obserwacji." - cudo...
"- Jestem – powiedziała obecnością." - szybuje w błogostanie...
Niesamowity tekst... Nie znajduję więcej słów, które mogłyby w sposób odpowiedni opisać twoje dzieło.
Jestem przesycona zachwytem nad tym obrazem, jaki tu stworzyłeś.
Pozdrawiam :)
Dzięki Agnieszka za piękny pełen kobiecej delikatności komentarz:)
Poruszyłeś dogłębnie trzecią, aż do bólu. Czy możemy mieć jakiś wpływ na to co się dzieje z naszym umysłem. Samotność to zły doradca, lecz Kiedy jest to jak uciec mamy. Spotkanie z nią jest wszystkim zapisane.
Pozdrawiam
Trzewia*
Prawie bingo! Ale pod samotność podstaw inny termin, fonetycznie zbliżony. Dzięki za podróż z tekstem.
Nachszon samotność to przedpokój przed śmiercią, która jest wszystkim pisana. Wyżej źle wkomponowałam spotkanie. Ale chodziło mi o śmierci.
pasja, A co powiesz o osamotnieniu? :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania