Opowiadanie testowe
Tu będzie jakiś tekst testowy.
Ile wysiłku musimy zrobić, aby stąd pokazać dzieciom różnorodność tego świata.
Nauczyć, że ludzie mogą mieć różny kolor skóry, wierzyć w niebo albo reinkarnację. Style życia kompletnie mieć inne. Kultury od siebie odległe tworzyć.
Pokazać im piękno tej złożoności i nauczyć, że w tym tkwi siła rodzaju ludzkiego.
O ile trudniej pomóc im znaleźć własną pasję i rozwijać ją, kiedy wszystkie dzieciaki w okolicy mają w rękach smartfony a większość ich rozmów sprowadza się do leveli, rund, boxów….
Rzadko dzisiejsze dzieciństwo na wsi przypomina to znane nam z „Dzieci z Bullerbyn”, wiecie o tym?
Ja chętnie przeniosłabym się czasami w miejsce, gdzie na wyciągnięcie ręki mam rodziny żyjące w taki sposób, jak mogę tylko poczytać z książek albo na blogach. Wzmacniać się dzięki nim i bardziej dziarsko iść we wspólnym rodzicielskim kierunku. I rety, jak mi brakuje inspirujących ludzi! Kiedy czasami wyrwę się do większego miasta, nie mogę od ludzi oderwać wzroku. Różnorodności mi brakuje.
A przyjaciele (poza obecnie jednym wyjątkiem, ale to też tymczasowo) mieszkają daleko ode mnie.
Po to wszystko musimy z domku pod lasem wyjechać.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania