Tajemnicze, zastanawia mnie myk z dolinami i czy siódma jest celowo "niedopisana". Zastanawia mnie tekst również pod kątem możliwych nadinterpretacji jak i swobody w tej materii.
Czy to coś na wzór próby przy poszukiwaniu własnej drogi?
Co się kryje na końcu?
Tak wiele pytań, tekst świetnie urwany.
Zaciekawia.
Nie spodziewałam się takiego tekstu. Ten Kaczkowski to był mądry gość, czytałam niedawno jedną z jego książek i wciąż jestem pod wrażeniem "katolicyzmu kucanego". Co do Twojego tekstu intrygują mnie te doliny, świetnie to rozegrałeś, bo teraz stworzyłeś dla nas tajemnicę i mam cholerną ochotę się dowiedzieć, co zobaczyli...
Pozdrawiam 5
Nachszon , na pewno za tym idzie jakaś przemiana wynikająca ze zrozumienia drogi. ja bardziej ku jakiemuś oświeceniu (usamoświadomieniu przewrotnemu) bym szedł. Rónie dobrze moze sieokazać, że tam będzie osma dolina. Że liczyły sięprzeżycia drogi. Jakaś transcendencja. Na pewno nic z tak zwanego "wierzchu"
Elekt, A to już nie do mnie, tylko do autora "Rozmowy ptaków" pytanie; sufici to mocno zakręcony mistyczny nurt islamu, ale ich lubię; w dupie mają wojny i takie tam pierdoły.
Sufizm. Patrzyłem na ten odłam przychylnym okiem, teraz spojrzę bardziej przychylnym.
5, i pozdrawiam.
ps. nie chcę się wdawać w długą, ani nawet krótką na ten temat dyskusję, tylko tak napiszę, kierowany instynktowną potrzebą, że dobrze czasem nadmienić, iż islam to nie tylko wybuchający bodajże sunnici. Nawet jeśli większość czytających ten tekst wychwytując słowo 'sufici' miała skojarzenia z tym z czego zwisa żyrandol.;d
Rubio, dzięki, a wiesz że ja nawet przez moment nie pomyślałem o suficie, nawet jak napisałeś o żyrandolu, to chwilę mi zajęło zrozumienie, o czym mówisz. Pozdrawiam
Witam,
Zaciekawiłeś mnie tym opowiadaniem, a te Doliny... cóż, niektóre dają do myślenia.
Przystopowało mnie tutaj szczególnie: "Dolinę Miłości – przejście przez morze ognia, gdzie „płonie jestestwo”"....
i jeszcze tu: "Dolinę Unicestwienia – wchłonięcie ptaków przez ducha wszechświata" — choć już raczej przez osobiste zainteresowania moje. Przy czym to nie jedyne fragmenty. I jak normalnie płynę przez tekst i wchłaniam zawartość, tak tutaj co kilka chwil zmuszona byłam stopować i... przemyśleć, to i owo... Świetna sprawa.
Szalenie cenię teksty, z fragmentami stymulującymi zwoje w czaszce do ponadnormatywnych iskrzeń.
Pozdrawiam
PS. Aleś urwać go, to już nie miałeś gdzie ;))
Komentarze (22)
Tajemnicze, zastanawia mnie myk z dolinami i czy siódma jest celowo "niedopisana". Zastanawia mnie tekst również pod kątem możliwych nadinterpretacji jak i swobody w tej materii.
Czy to coś na wzór próby przy poszukiwaniu własnej drogi?
Co się kryje na końcu?
Tak wiele pytań, tekst świetnie urwany.
Zaciekawia.
Z dolinami Canulas to nie myk, ale niecelowe ominięcie, pomyłka. Dopisałem Dolinę Jedności. Dzięki serdeczne
Zapowiadam się na wieczor:)
Nie spodziewałam się takiego tekstu. Ten Kaczkowski to był mądry gość, czytałam niedawno jedną z jego książek i wciąż jestem pod wrażeniem "katolicyzmu kucanego". Co do Twojego tekstu intrygują mnie te doliny, świetnie to rozegrałeś, bo teraz stworzyłeś dla nas tajemnicę i mam cholerną ochotę się dowiedzieć, co zobaczyli...
Pozdrawiam 5
Dzięki Justyska, proponuję próbować odgadnąć samodzielnie...
Nachszon jedynie śmierć przychodzi mi na myśl, po tych wszystkich dolinach...
Justyska źle, zresztą byłoby słabe leciało wiele tysięcy, 30 dotarło, co oznacza, że wiele zginęło po drodze i teraz tylko śmierć? Nieeee.
Nachszon , na pewno za tym idzie jakaś przemiana wynikająca ze zrozumienia drogi. ja bardziej ku jakiemuś oświeceniu (usamoświadomieniu przewrotnemu) bym szedł. Rónie dobrze moze sieokazać, że tam będzie osma dolina. Że liczyły sięprzeżycia drogi. Jakaś transcendencja. Na pewno nic z tak zwanego "wierzchu"
Nachszon no właśnie wiem, że źle, ale dziś już nic mądrzejszego nie wymyślę, jutro chyba zajrzę, po kawie
Kurczę, oni widzą własne oblicze...
Canulas Blisko, blisko, nie ma następnej doliny. Ale och jak bliziutko, już właściwie napisałeś, ale tu jest tylko jedno słowo zobaczyły... no, no...
Justyska Super! Zobaczyły siebie.Wow!
Nachszon olśniło mnie:D
Sorry, ale często mi nie działa spacja po słowie "się". Dziwne.
"Dolinę Unicestwienia – wchłonięcie ptaków przez ducha wszechświata" - WAT?
A poza tym bardzo ciekawy utwór. 5
Elekt, A to już nie do mnie, tylko do autora "Rozmowy ptaków" pytanie; sufici to mocno zakręcony mistyczny nurt islamu, ale ich lubię; w dupie mają wojny i takie tam pierdoły.
Kurde no, dobre.
Si murgh to w języku perskim trzydzieści ptaków.
Sufizm. Patrzyłem na ten odłam przychylnym okiem, teraz spojrzę bardziej przychylnym.
5, i pozdrawiam.
ps. nie chcę się wdawać w długą, ani nawet krótką na ten temat dyskusję, tylko tak napiszę, kierowany instynktowną potrzebą, że dobrze czasem nadmienić, iż islam to nie tylko wybuchający bodajże sunnici. Nawet jeśli większość czytających ten tekst wychwytując słowo 'sufici' miała skojarzenia z tym z czego zwisa żyrandol.;d
Rubio, dzięki, a wiesz że ja nawet przez moment nie pomyślałem o suficie, nawet jak napisałeś o żyrandolu, to chwilę mi zajęło zrozumienie, o czym mówisz. Pozdrawiam
Witam,
Zaciekawiłeś mnie tym opowiadaniem, a te Doliny... cóż, niektóre dają do myślenia.
Przystopowało mnie tutaj szczególnie: "Dolinę Miłości – przejście przez morze ognia, gdzie „płonie jestestwo”"....
i jeszcze tu: "Dolinę Unicestwienia – wchłonięcie ptaków przez ducha wszechświata" — choć już raczej przez osobiste zainteresowania moje. Przy czym to nie jedyne fragmenty. I jak normalnie płynę przez tekst i wchłaniam zawartość, tak tutaj co kilka chwil zmuszona byłam stopować i... przemyśleć, to i owo... Świetna sprawa.
Szalenie cenię teksty, z fragmentami stymulującymi zwoje w czaszce do ponadnormatywnych iskrzeń.
Pozdrawiam
PS. Aleś urwać go, to już nie miałeś gdzie ;))
Urwany Agnieszka jak ta audycja, tylko w innym miejscu, dzięki bardzo:)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania