Spowiedź po imprezie
<Tekst ten czytam w sposób skoczny, melodyjny. Napisałem go przy akompaniamencie "Ławki" Formacji Nieżywych Schabuff ;) >
Obudziłem się rano,
A tu południe.
Po tych ciałach stwierdzam,
Nie było wcale nudnie.
Kac ich migiem dopadł,
I leżą przemęczeni.
Ostatnie, co pamiętam,
Byliśmy wódką raczeni.
Przez grupkę uchodźców,
Na ulicy zaczepieni.
Powiedzieliśmy im tylko:
Spierdzielajcie z naszej ziemi.
I tak noc minęła,
Tak lekko i tak gładko.
Niestety taka impra,
Zdarza się u nas rzadko.
Oby ta piękna chwila,
Dłużej choćby trwała,
I wódka nieskończenie,
Do ust się nam lała.
Dni po tym parę,
Goście przyszli z gnatem.
Mówią, że chcą kasę,
Bo wysadzą dom granatem,
Ja nie wiem o co chodzi,
W głowach się im pierdoli,
Za swoje będę walczyć,
W cieniu mej nędznej doli,
Od Hannibala Lectera,
Nauczyłem się pokory,
Od Jigsawa do życia szacunku,
Joker wskazał me walory,
I dzięki tym idolom,
Potrafię iść przez życie,
Tak jak potrafię,
Najlepiej, należycie,
I nawet jeśli,
Tej walki nie przeżyję,
To i tak dla potomnych,
Chwałą się nakryję,
Umrę z godnością,
Z lekkim kacem także,
Bo po tej imprezie,
Oddam się masakrze,
Obudziłem się nagle,
Na ławce w parku,
I nagle wykrzyczałem:
Gdzie jesteś, mój zegarku?!
Pieniędzy i portfela,
Również nie było,
I to na czym spałem,
Nagle się ruszyło,
Co to była za noc,
Niestety nic nie pamiętam,
Minie parę godzin,
Zanim do domu się przypałętam,
Jeszcze otępiały,
Idę ciemną ulicą,
Trochę się kiwam,
Z butelką z Soplicą.
I nagle zrozumiałem,
Tajemnicę tych historii.
Ona jest bez sensu,
Bez ostatecznej euforii.
Zapytacie pewnie:
Z czego mam się cieszyć?
Że w mym pięknym śnie,
Udało mi się bezkarnie nagrzeszyć.
Komentarze (21)
Dziękuję za Anonimka, lecz proszę o komentarze, gdyż dla mnie znaczą więcej niż same oceny ;) Z góry dziękuję :D
Bardzo fajne ;) Pierwsze dwa wersy trochę mnie przypominają XD "Wstałem rano, a tu południe" Genialny wiersz z poczuciem humoru :) 5
Dziękuję ;)
"Ja nie wiem o co chodzi," - przecinek po "wiem"
"Od Jingsawa, do życia szacunku,
Joker, wskazał me walory" - bez przecinka po "Joker" i przed "do". No i Jigsawa*
"Gdzie jesteś mój zegarku?!" - przecinek po "jesteś"
"Udało mi się bezkarnie po grzeszyć." - nagrzeszyć*
Mam mieszane uczucia, co do tego wiersza. Nie jest najlepszy spośród napisanych przez Ciebie tekstów, ale zawierał też taką ironiczną, zabawną i zdystansowaną nutkę, która mnie urzekła. Błędów tam parę się pojawiło, ale zostawiam 4, myślę, że to będzie taki złoty środek :)
Dziękuję ;) Wiersz ten miał być ironiczny, zabawny, a i trochę określający mój niezbadany umysł ;)
Karo oj warto było tu wpaść piąteczka psycholu ;*
;D heh wiesz śmiechłam xDDD
Dziękuję bardzo, w miarę normalna przyjaciółko ;*
Karo, dziwaki XD
Karo oj w miarę ;D ;D ;D
psychole muszą trzymać się razem ;)
Karo masz tu linia do w miarę normalnej piosenki ;D haha http://www.nicovideo.jp/watch/sm22176877
linka *
nagisa-chan A co to jest, bo mi się włączyć nie chce :(
Karo
ucieło dr.nyanpasują kawą
dr.nyanpasu kawaii * utokorekta
nagisa-chan Ta pieśń ludowa, Amazonek pozwoliła mi otworzyć się na problemy dzisiejszej Rozji oraz jej japońskich przedstawicieli w 2012 roku za piętnaście lat, gdy będę młodszy o trzy :O To było nieziemskie przeżycie.
Karo widzisz co by było gdyby nie ja ;D
znam tą pieśń na pamięć
nagisa-chan hahahah, brawo
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania