Opowieści od ucha do ucha
Kiedyś by poznać świat
Ludzie zdani byli wyłącznie na siebie.
By się dowiedzieć co jest
Za miedzą, lasem, widnokręgiem
Podejmowali ryzykowne wyprawy,
Z których niektórzy nigdy nie wracali.
Ludowi grajkowie, obieżyświaty
I inni wędrowcy nosili wieści od ucha do ucha.
A wieczorami wśród ognisk blasku
Snuto opowieści o dalekich krajach, plemionach,
Cudach przyrody i innych obyczajach,
Przybliżając ludziom piękno stron dalekich.
Spośród słuchaczy ten kto odważniejszy
Sam ruszał w drogę przecierając szlaki,
A gdy do gniazda wracał, jak wędrowne ptaki,
Stawał się źródłem nowych opowieści
Przekazywanych od ucha do ucha.
Wiedza wędrowców poprzez pokolenia
Przekazywana z ojca na syna
Była zarzewiem dalszego istnienia,
*-*
Dzisiaj wszystkie te dalekie strony
Są w zasięgu ręki.
Bo nie wychodząc z domu,
Siedząc w ciepłych kapciach, na kanapie
Wszystko to możesz …
W TV- oknie znaleźć, skacząc po kanałach,
Bez snucia opowieści od ucha do ucha
I życia narażania.
Komentarze (2)
Prawie stanąłeś na poziomie wiersza Zimowy wieczór Puszkina
/ To, kak putnik zapozdałyj / K nam w okoszko zastuczit)
Jak wędrowiec zagubiony
Do naszego okna zastuka
Witaj
dziękuję za wizytę i komentarz
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania