A mi ostatnie porównanie bardzo się podoba. Energia, oryginalność, brak patosu.
I niezła jest przedostatnia strofa.
Zwróć uwagę na rymy, zupełnie bezwiednie tworzą rysy w tekście: niedolo - po molo? :)
Dalej - zrywać krzak róży? Wykopać można.
Inwersja na potrzeby rymu: deszcz duży - zamiast prościej/naturalniej: duży deszcz. Jeszcze lepiej - ulewa/nawałnica.
Wielka litera pierwszych wyrazów w wersach czemu tu służy?
Nie jest źle, klimat i temat się wyłania, ale forma ich ujęcia, mi przynajmniej, uwiera.
Komentarze (3)
Porównanie Boga do stada koni, tak nie bardzo mi leży. Ale wiersz ma w sobie jakąś magie. Pozdrawiam!
A mi ostatnie porównanie bardzo się podoba. Energia, oryginalność, brak patosu.
I niezła jest przedostatnia strofa.
Zwróć uwagę na rymy, zupełnie bezwiednie tworzą rysy w tekście: niedolo - po molo? :)
Dalej - zrywać krzak róży? Wykopać można.
Inwersja na potrzeby rymu: deszcz duży - zamiast prościej/naturalniej: duży deszcz. Jeszcze lepiej - ulewa/nawałnica.
Wielka litera pierwszych wyrazów w wersach czemu tu służy?
Nie jest źle, klimat i temat się wyłania, ale forma ich ujęcia, mi przynajmniej, uwiera.
Pozdrawiam:)
nie zachwyca
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania