Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
Ość
Wpadła mi do zupy ość.
Aż zakląłem - nosz psia kość!
Zupy przez to mam już dość...
Bo nerwowy ze mnie gość.
Przecież zupa nie jest z ryby!
Sam kroiłem do niej grzyby.
Skąd ta ość się w zupie wzięła?
Co za siła ją tam pchnęła?
Ledwie danie jeść zacząłem,
Już jej mało nie połknąłem.
I tak sobie tam pływała,
Resztek rybnych ta zakała.
By ją wzięła ta cholera!
Trzeba zacząć znów od zera!
Czasu nie mam - co tu mówić.
Może sobie coś zamówić?
Ale wtedy za wygraną dam...
Chociaż w domu siedzę sam,
Nikt porażki nie zobaczy.
Lecz sumienie nie wybaczy…
Żal mej pracy zmarnowanej,
Oczy zawiesiłem na niej,
I już mam wszystkiego dość,
Tak to właśnie działa złość...
Komentarze (2)
Treść budzi uśmiech, wykonanie pozostawia do życzenia. Rymy dokładne, gramatyczne, zwiemy częstochowskimi – na plus wyjdzie, gdy je trochę urozmaicisz, rytm gdzieniegdzie też pozostawia do życzenia.
A! "nosz psia kość!" – prawidłowo jest "noż".
Właśnie taki mam cel pisania - budzić uśmiech, więc miło słyszeć że się udało. Wiem że dużo jeszcze do poprawy, bo to moje początki, tym bardziej dziękuje za konstruktywne porady.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania