Oskarżam Boga
Gdzie jesteś
Dający życie Boże
Kiedy zapłakana matka
Trzyma na rękach swoje nienarodzone dziecko
Gdzie jesteś
Miłosierny Boże
Kiedy pijany ojciec
Wykorzystuje siłę przeciwko rodzinie
Gdzie jesteś
Słuchający Boże
Kiedy nasze modlitwy
Wysłuchują jedynie cztery puste ściany
Gdzie jesteś
Jednoczący Boże
Kiedy są wojny
I tyle ludzi ginie na polu bitwy za swój kraj
Gdzie jesteś
Dający szczęście Boże
Kiedy płaczemy po nocach
I wyjemy z bólu każdego dnia na nowo
Oskarżam Cię Boże
Bo nie taki miałeś być
I dziś mówię do Ciebie ostatni raz
Dziś, zwracam się przeciwko Tobie
Komentarze (55)
"Gadał dziad do obrazu a obraz ani razu"
No niestety, czasami nasze gadania nie mają żadnego sensu :p
Dobry wiersz. Zwłaszcza cztery pierwsze wersy są takie mocne, uderzające. Gratulacje :)
Dziękuję :>
Pytanie za 100 punktów. Kiedy ludzkość zrozumie, że bogowie nie istnieją? ~~~~ Wiersz nawet, nawet, ale zabrakło mi powiewu świeżości, taki dość standardowy w tej dziedzinie. 4.
Bogowie istnieją w naszej wyobraźni :)
Hmm...
Hmm?
Jeśli są to twoje prywatne przemyślenia, to wg mnie zapuściłaś się na niebezpieczne wody... Ale to tylko moje zdanie. Ogólnie tekst ładny, więc daję 5 ale jako że nie podoba mi się tytuł i fakt, że piszesz o Bogu, za to daję 1. Także końcowa ocena ode mnie to 3.
Hmm lepsze 3 niż 1 ! :D
A ja sądze, że każdy ma prawo wierzyć sobie w co tam chce i nie ocenia się tu poglądów, ale sam tekst. Dlatego zostawie 5.
Dziękuję !
A mi się tam podobało, jasne każdy z nas zadawał sobie to pytanie, lub je słyszał od kogoś. Możliwe dlatego temat wyczerpany, bo ktoś już o tym pisał, publikował, śpiewał... i można tak wymieniać. Osobiście uważam, że wiersz jest dobry, prywatny, jednak wciąż dobry:
"Oskarżam Cię Boże
Bo nie taki miałeś być
I dziś mówię do Ciebie ostatni raz
Dziś, zwracam się przeciwko Tobie"
Końcówka mnie uwiodła.
A teraz trochę o prywatnej opinii: Zakład Pascala mówi nam, że bardziej opłaca się wierzyć, osobiście nie mam z tym problemu, choć 99% wszystkich dzisiejszych księży odprawiłabym z kwitkiem. Odkąd pięć lat temu jako gówniarz powiedziałam, że nie pójdę do kościoła to tak zostało. Nie chodzę na msze, nie chodzę na żadne inne uroczystości. Jeśli jestem w jakimś dziwnym stanie i ogółem to przychodzę do kościoła gdy nikogo nie ma i wtedy można nazwać to modlitwą. Choć nie modlę się żadnymi słowami, których nauczyli mnie w podstawówce, gimnazjum - mówię swoimi słowami. Nienawidzę powtarzać czegoś, nawet nie wiedząc dokładnie jakie emocje autor przeżywał i co dokładnie miał na myśli. Dlatego mówię po swojemu, albo w kościele, albo siedząc na mym ukochanym wzgórzu i wpatrując się w niebo, czy to zima, czy to lato. Nie wiem czy ten na górze istnieje, czy nie. Stawiam, że istnieje, ponieważ albo to pech albo nie, przez moją niezdarność i talent do pakowania się w wszelakie kłopoty już dawno nie powinno mnie być na tym świecie - dlatego łatwiej mi jest przyjąć, że jest. Jest zły, bożesz ile razy mówiłam, że jest skurwysynem, nienormalnym, psychicznym idiotą, niezliczoną ilość razy, dlatego Nika, każdy raz w życiu musi coś podobnego napisać. Ja upieram to w pierwotne słowa a ty ubierasz w piękny wiersz. Każdy wierzy w co chce, ja osobiście wolę myśleć że owy Bóg gra z nami w szachy. Gdy my jesteśmy królami naszej rzeczywistości i posiadamy w swej armii przeciw przeznaczeniu inne pionki, on jest naszą królową.
Efria się rozpisała ;C
Patrząc na swoje życie, mogę śmiało twierdzić, że jeżeli Bóg istnieje, musiałam mu coś niewyobrażalnie złego zrobić. Czy jestem osobą wierzącą? Moja wiara ciągle ulega wątpliwością. Jeżeli już z nim rozmawiam, to jak ze zwykłą osobą, zwykłymi słowami. Klepanina wyuczonych wierszyków nie ma dla mnie najmniejszego sensu. Teraz mam chwile zwątpienia, nie układa mi się w życiu, przechodzę kryzys. Modlitwy? Nikt ich nie słucha. Musimy coś wierzyć, żeby mieć sens życia. Wiara nas napędza i kształtuje. Mam swojego Boga, czasem żyję z nim w zgodzie, czasem zachodzi mi za skórę. Wiersz napisałam, bo moje wyrzuty do Niego nie mogą dłużej się we mnie kotłować.
Dziękuję za ocenkę ! Lubię czytać takie długie komentarze :))
NIka, czyli świetnie się rozumiemy w tym temacie :) A ja lubię pisać długie komentarze, ale do tego potrzeba weny xd
Ja tam z reguły rozpisuję się, jak temat jest ciekawy :p Twojego komentarza nie mogłam pozostawić bez odpowiedzi !
Czy mówisz modlitwę po swojemu, czy tą którą się nauczyłaś na pamięć to nie ma żadnego znaczenia. Liczy się, że się modlisz z rozumem, a nie klepiesz, myślami będąc gdzieś indziej. Co do Boga: On nas stworzył i zostawił świat w naszych rękach, żebyśmy robili z nim, co chcemy.
A ja sądzę, że musimy zaakceptować swoje życie, nieważne jakie ono jest, bo drugiego nie dostaniemy. Nie ważne, że nie jest idealne, ważne, że jest nasze. Nawet jeśli nic już z nim nie możemy zrobić. I w sumie to tyle. Ładny tekst, wywołał u mnie przemyślenia.
No tak.. trzeba korzystać z tego , co się ma ! :) Dziękuję !
już wiekszą aktywność od boga, wykazuje nasz admin, mimo, że też nierychliwy
admin jest, boga nie i dobra zupa z bobra
haha rozbawiło mnie to :D
W tym temacie trudno poczuć powiew świeżości :/ Ciekawe przemyślenia i wiersz ładny, lecz gdyby położyć go obok innych z głównym wątkiem, mało by się wyróżniał, więc mocne 4 :) Boga wymyślił człowiek, aby móc mieć wzór człowieka idealnego i próbować się takim stać, nie popadając w depresje ani szaleństwo :)
No tak, każdy z nas musi mieć jakiś sens życia ! :)
Mogę ten jeden raz zostawić 5 bez uzasadnienia?
Nie, nie wypada.
Wiersz jako wiersz jest świetny
Jako format i jako temat.
I wgl... Nie, jednak nie będzie uzasadnienia :')
haha dziękuję bardzo za komentarz i ocenkę ! :))
Przekonacie się, że Bóg istnieje. W swoim czasie ;)
Oby ! Chcę w to wierzyć :)
Daję 5. Ja tam mam spokój z takimi sprawami, bo nie wierzę ;)
Wielkie będzie twoje zdziwienie po śmierci. ;)
Johnny2x4 daj se spokój z tą agitacją
Jeżeli Bóg jest sprawiedliwy i wszechmogący, to nie ma dla niego znaczenia czy ktoś jest ateistą. Zresztą jak może wyglądać sprawiedliwość w oczach kogoś kto stworzył i dobro i zło, ład i chaos? Jeżeli istnieje wszystkie drogi prowadzą do niego czy tego, czy też nie. ~ in my opinion of kors :D
*czy tego chcemy czy nie - -"
Jared Ty byś mnie prędzej nawrócił na cokolwiek niż Johnny, bo nie jesteś głupi; ma to sens co piszesz, tylko wtedy istnienie Boga ma jakieś uzasadnienie
W mojej opinii, nawet jeśli jest, to stworzył i olał, jak prawdziwy Bóg - nie ingeruje. Był tylko czynnikiem sprawczym
Correct i dzięki za komplement. :) Nowoczesna teologia miewa nawet sens, ale kościół i tak swoje, bo się im opłaca :(
Johnny zachowuje się jak natchniony mesjasz, który wie to czego maluczcy nie wiedzą, i uświadamia nas tutaj z pogardliwym uśmieszkiem
Taki ułomny mesjasz, zbawca zgniłych kartofli w mojej piwnicy
chyba powstanie kolejna część Bestssellera - Johnny Puppcyngiel zbawia świat XD
Filipie, mam do Ciebie prośbę, napisz takiego Bestssellera o mnie, dobrzeXD?
FilipzKonopii Nie pieprz Filip jak to masz w zwyczaju, ja nie agituje. Nie narzucam Wam wiary, ani nic takiego. Robicie co chcecie i na tym to polega. Pierdolisz coś o "natchnionym mesjaszu" w stosunku do mnie. Weź się walnij w ten zjebany łeb.
Slugalegionu musiałbyś mnie wkurwić ;) ale w sumie...miałbym chyba jakąś wizję dotyczącą Ciebie, ale nic nie obiecuję
Johnny2x4, ja odniosłem nieco inne wrażenie, kiedy powiedziałeś, że Sene się zdziwi po śmierci.
Johnny2x4 cicho!
Slugalegionu No i odniosłeś złe wrażenie. Bo się przekonacie, że Bóg istnieje - po prostu. Nie agituje tutaj, ani nie mówię, żebyście czynili dobro bo Was do piekła strącą jak to pierdolą niektórzy fanatycy.
ja tez jestem taki niewierny Tomasz prymitywny, ale nie lubie tego Judasza, bo przehandlowal Jezusa na denarki. a Jezus to byl naprawde gosc, zapieprzal na te firme cale zycie, umarl za nia i dalej skrupulatnie realizowal bussines plan, zmartwychwstal i zapieprzal dalej. moim zdaniem to jego medialnej osobowosci zawdzieczacie pewien procent sukcesu.
Hahahaha! Niemampojęcia96 wygrała tę dyskusję XD
popatrz to on
zataczając się mknie ciemną alejką
spojrz ma krew na rekach
ślady wojny i zniszczenia
opisane zmarszczkami na twarzy
zobacz na niego
bije zony glodzi dzieci
kopie psy glaszcze kurwy
gwalci dzieci i karmi golebie
przypatrz się bliżej
ślady igieł ma na ciele
codzień wstrzykuje działkę
znieczulicy i zobojetnienia
popatrz to on
zataczając się krzyczy
że człowiek
na podobienstwo boga
jest stworzony
Hmm.
Prawda?
I ciszą jest rozległą
kiedy kierujemy do niego krzyki
każe nam upadać
kiedy uparcie się podnosimy
testuje naszą wiarę
gdy mówimy, że istnieje
sypie złoto bogaczom
wygłodzonym zabiera chleb
podrzuca kłody pod nogi
tym, co resztkami sił czołgają się do przodu
pętle życia wiąże na szyi
i każe z nią oddychać
jak róża wabi obrazem
po czym kaleczy kolcami
podaje się za prawdę
chociaż został wymyślony
mówi o miłosierdziu
i daje miecze do walki
by bronić jego imienia
Tak mi przyszło. A prawdy nie ma ,jest tylko coś co uznajemy za prawdopodobne lub nie.
Chodziło mi o to,że może nie bogów,siły kosmiczne,złą energię czy inne trzeba oskarżać,wszystko robią ludzie.
oh, zły sens odebrałam :< ale chciałam pociągnąć taki piękny komentarz kolejnym, nie wiem czy udanym :)
NIka baardzo udanym. :)
Twojego wiersza powinno się uczyć w szkołach. Świetnie to napisałaś i świetnie ujęłaś, co Ci w duszy gra. Struktura też mi się bardzo podobała, a pod przesłaniem podpisuję się bez mrugnięcia okiem ;) 5/5
O matko.. Gdyby takich wierszy uczono, to w szkołach nie byłoby religii :D Dziękuję :)
Tkwi wielka prawda w tych wierszach, 5
Dziękuję :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania