Ostatki

w niebie zło przegrywa

schodzi na ziemię by wydłubać nam oczy

zaślepia mamoną

 

nie daj się sprzedać

za kilka groszy

poukładaj w głowie

twój los zaprzedany

 

zło zbiera żniwo

 

z oczu patrzy demona twarz

wydziera serca niewinne

czy tak powinno być

 

nadszedł syn zatracenia

czas rozliczenia

 

drabina prowadzi na dach

bramy otwarte

przeciąg wciąga mnie

ze złotej pateny

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • laura123 14.08.2021
    Yaro, musimy przeczekać wściekłość demonów i po prostu robić swoje. Już są znaki na niebie i ziemi, to tylko kwestia czasu...

    Dobry wiersz.
  • Yaro 14.08.2021
    Dziękuję:)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania