Ostatni przejaw poezji (i tak przerwany)
Zobaczyłam go w moich marzeniach
Jak śliczny anioł, stał bez wad
Jak syrena, zauroczył mnie głosem,
Jak ulubiony kwiat, okazał cechy, które uwielbiam
Z czasem jeszcze mocniej i mocniej.
Rozkochał mnie zanim się zaczęliśmy poznawać.
Blisko, szybko.
Sama do tego prowadziłam.
screw it
- Już-nie-Kruszynka, Cuki
(nie oceniajcie, kończę z pisaniem takich rzeczy, trudno, że ledwo zaczęłam)
Komentarze (5)
Ale nie z pisaniem w ogóle?
Jeśli w środku duszą się, to trzeba je wypuścić. Nieważne w jakiej formie.
Fak. Uwaga! Piszu poprawku.
Jeśli w środku duszą się SŁOWA, to trzeba je wypuścić.
*
Aisak Jasne że trzeba :p piszę sobie piosenki, śpiewam i rysuję, poza tym "spowiadam się" przyjaciołom. Tylko nie będę już nic pisać takiego jak tu.
tylko nie anioł:(
To tylko metafora, chill out :>
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania