Ostatni taniec
Gdy rodziłam dzieci mówiłeś, że jesteś szczęśliwy
Brałeś je na ręce
Widziałam dumę i strach
Czy będziesz dobrym ojcem
Nie byłam piękna
Stałam się matką
Wybrałeś piękno
Nazwałeś miłością prawdziwą
Odrzuciłeś mnie
Czy można kochać prawdziwie
A potem przestać?
Czy zasłużę jeszcze na miłość?
Czy w ogóle taka istnieje?
W szumie deszczu słyszę własny szloch
Głośny
I krzyk rozpaczy
Do zdartego gardła
Gdybyś dał nam szansę
Ten ostatni raz
Jak w tańcu nad przepaścią
Trzymałabym Twoją dłoń
Po raz pierwszy i ostatni
Pierwszy
jak pierwszy pocałunek
Ostatni
Jak ostatnie przytulenie na dobranoc
Komentarze (5)
Wzniosłe to jak średniowieczny zamek...
nie miało być wzniosłe
Więc tak napisz, żeby nie było...
wtedy nie będzie pawdziwe, tylko odpowiednie
inna zapiska i tekst super.
NO!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania