na krawędzi umysłu
zardzewiała rynna wraz ze ścianą
chyliła się ku ziemi
nie była żadnym oporem
wszystkiemu przechył jest przeznaczony
poskręcaną sekką
wrosła w udręczenie
w nieustającą litanię bez końca
z dziećmi i z komorą na głodzie
w rytm samsary
karmiła pustą piersią oddechy
nadszedł wychył
bezbronne spojrzenie
i ciche zatrzaśnięcie dopływu powietrza
w rdzawe otwory rynny
jak w kołowrót narodzin i śmierci
stłamsiła bajki
obok nirwana
kończyła wygaszanie cierpienia
Komentarze (35)
Aha, klejnot potrzebuje odpowiedniej oprawy, rzeczywiście, w błocie nikt go nie zauważy.
Kołowrót narodzin i śmierci, i obietnica bez pokrycia. Zastanawiający wiersz ?
Dzięki Szpilko za zastanowienie. Pozdrawiam
Ciekawy, nie łatwy, nawet bym powiedział dość ciężki w odbiorze ale bardzo dobry i trafiony wiersz.
Witaj Maurycy!
Dziękuję za spojrzenie.
Pozdrawiam serdecznie
Niesamowity wiersz. Zwłaszcza podoba mi się to nawiązanie do buddyzmu. Pozdrawiam 5
Witaj Marku i dziękuję za miły komentarz i za zwłaszcza.
Pozdrawiam
Pasjo↔Już sam tytuł, ciekawy. I obrazowe zobrazowanie tematu, na takim przykładzie.
Najbardziej dla mnie przemawia↔trzecia↔Pozdrawiam:)↔5
Dziękuję DD za odbiór i wybór.
Miłego wieczoru
Można to okreslić jako coś co się dzieje poza umysłem. Tylko po co w taki udziwniony sposób? Nieustająca litania bez końca w rytm samsary? :D:D Masło maślane czyli intelektualny bełkocik. Efekciarzenie nad miarę. Biedna rynna nie była oporem. Tak normalnie to jest?
"Można to określić jako coś co się dzieje poza umysłem" i cała reszta komentarza. Spuśćmy zasłonę miłosierdzia na tę scenę i módlmy się o odbudowanie chociażby odrobiny mózgu dla tej... istoty. Elohim, jak najmniej takich w tym kraju, bo zaleje go tępota i wtedy żadna rynna nie pomoże. Anie prawdziwa ani metaforyczna.
Nachszon Czy Pasja i Nachszon to ta sama osoba? Bo styl i napady intelektualnego bełkotu, jakby te same. "
domina
O! Bogumił wychynął ? Ech, masz Ty wyobraźnię w tych zmianach osobowości, szkoda tylko, że w niezbożym celu się przebierasz ?
Szpilka Hasło "Bogumił" załatwia wszystko. :) Szczególnie wasze nieszczere zachwyty nad bełkocikiem (którego nie pojmujecie ale przecież wstyd się do tego przyznać, więc piejecie z zachwytu). Dzisiaj obydwoje, z niejakim Maurycym się popisaliście włazidupstwem, pod kolejnym bełkocikiem pasji (nie pytaj którędy chodzę). Myślałam że pęknę ze śmiechu. hihihihihi
domina
A może Ty poezji nie umiesz czytać? Czasem trzeba głowiną ruszyć, gdy nie jest zapodane jak placek ziemniaczany na patelaszce ?
Zacytowałam piękne frazy, w tyłek nikomu nie wchodzę, raczej w drogę, że czasem przemilczam?
Ano nie chcę ludziom zabawy psuć, przeca to nasze pisanie przyjemnością i relaksem winno być, nieprawdaż? Nie walczymy o żadne trofea ani tytuły, to po co się tak napinać?
domina zgadłeś w punkt... długo to ci zeszło, aż trzy miesiące :))
pasja masz fana/kę :))
Akwadar ???
Szpilka W związku z tym ze jesteś szczera: też będę. Pasja jest za dobra by jej kadzić. Powinna walczyć z nadmiarem słowa a wy jej w tym przeszkadzacie. Ale co ja tam. Przelotem tu bywam więc może i nie powinnam.
domina
Ja tu nie jestem od nauczania, tylko dla relaksu i zabawy, niech inni nauczają, a ja sobie popatrzę, jak autor się nadyma albo pazury pokazuje ?
Szpilka domina najwyraźniej kiedyś dostała dobrą szkołę nauczania, musiała ciężko pracować, normalnie piach i krew. Sugeruje, że tutejsi amatorzy też tak powinni, tylko ćwoki im przeszkadzają.
Zaraz, zaraz kto już tak argumentował? ;)
Akwadar
Też mi te argumenty kogoś na myśl przywodzą ? Głupota świata, więcej się zdziała dobrym słowem i sugestią niż pohukiwaniem i umniejszaniem, ot co.
Na toksycznych portalach piszących się traktowało z buta, a przecież piszący to przeważnie wrażliwiec, boli go, gdy się jeździ po jego utworze jak po łysej kobyle. Czy taki krytykant zdaje sobie sprawę, że więcej złego robi niż dobrego?
Zawsze mnie dziwiło, gdy niby poeci tak bez pardonu kopali innych autorów, zazdrość, czy zwyczajny brak kultury i empatii?
To chyba nie jest Bogumił...
Szpilka wygórowanie mniemanie o sobie, puszenie się? Dowartościowywanie? Ten kto zna swoją wartość, nigdy nie będzie niszczył innych, aby podbudować siebie.
kigja chyba nie, ale kto wie...
* wygórowane
Kigja
Chyba nie ?
Akwadar Dedukator za dychę się znalazł. hahaha Pracować każdy musi nawet tak zdolni jak Pasja a nawet tacy bardziej.
Akwadar
Nie wiem co to, może zły człowiek w czystej postaci? Dobry nie gryzie, nie opluwa, nie umniejsza, przywary też ma, ale do zniesienia ?
Szpilka każdy ma, ale jak to mówią: "Pracować nad sobą każdy musi, a niektórzy wręcz harować.
Akwadar
Gadanie, wszak od razu widać, kto ma zadatki na dobrego twórcę, a kto będzie grafomanił całe życie, zatem nie ma sensu gnoić autora, który siebie nie przeskoczy, ot co ?
Idę pomieszkać, tymczasem i kolorowych snów po...
.
.
.
.
.
smakowitej kolacji ?
Szpilka wzajemnie ;)
Rynna przyrównana do bytu, który przeżywa narodziny i śmierć.
Czemu nie, skoro jej istnienie nie ogranicza się tylko do niej.
Pozdrawiam
Dziękuję za słowa i pozdrawiam świątecznie
Rynna to odpływ nadmiaru wody z miejsca, w którym ta woda nie powinna się zbierać, a zatem dopóki jest drożna, jest ok, jest bezpiecznie, dla tych których chroni. Jednak nawet gdy pełni swoje funkcje już jest przeznaczona na dramat bezpotrzeby, na dramat wyłączenia. Chociaż jest niewinna, to jednak przez jej niedrożność nastąpi może nie tyle tragedia, co wynikający z logiki bytu dramat. Oddechy karmione pustą piersią to jakby egzystencja bez treści wartościujących życie. Jedyny cel to zaspokoić głód. I tyle. Ale jaki głód? Może głód przygody? I wtedy ten piękny klimat wiersza jest tylko z pozoru przygnębiający. Ładne, bardzo ładne i cholernie sprytne "zatrzaśnięcie dopływu powietrza w rdzawe otwory rynny". Bo tak naprawdę to odcięcie odpływu wody, która zbiera się, i zbiera aż zmienia się w niebezpieczne jezioro... Wiersz jakże mi Pasjo bliski :) Ocena, wiadomo.
Bardzo dziękuję za taki właśnie komentarz. Rynna ma tutaj znaczenie i powiązanie z przemijaniem.
Dla mnie starość jest takim pochyleniem się ku ziemi, tak jak dom i rynna gdzieś kończy bieg, a przez rdzawe otwory zagląda nienasycony głód. Modlitwa to też inklinacja do czegoś, co nigdy nie przyjdzie... stłamszone bajki.
Pozdrawiam serdecznie
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania