Ostatni uśmiech
Codziennie przemierzała te same szkolne korytarze,
Codziennie mijała tych samych ludzi.
Wszyscy mówili, że fajna, że miła. Zwasze uśmiechniętą, zawsze pogodna.
Nikt nie wiedział, że w środku złamana.
Zły ojciec, zła matka, zły dom, złe życie.
W domu, krzyk, ból, zły i zapach zakazany dla dzieci.
Używki wylewane całymi litrami,
sprawiały, że nie chciała tak żyć.
Uciekała najdalej jak można,
ale jest za młoda, by być niezależna.
Nikt nie wiedział, jaką kryła rodzinną tajemnicę.
Nikt nie widział, jak płakała po nocach, chowając twarz w posiniaczone ręce.
Nikt nie widział, jak połykała białą wolność.
Czuła spokój.
Ostatni uśmiech.
Nic nie czuła.
Komentarze (2)
Pozdrawiam.elka.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania