ostatni wieczór
lubiła zapach dworcowego powietrza. kłuło w jej drobne palce. zostawiając ślady ostryg na małych ołtarzykach. zagniewanych aniołków zdarzeń. poddawała się do woli. jej wola drgała lekko pośród mało istotnych warunków. znów o sobie. świat kręci się w jedną stronę. dupy.
nawet jeśli myślisz inaczej
Komentarze (3)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania