ostatnia deska opowi
Uskarżamy się, że nie ma już o czym pisać.
Kiedy przerwa przechodzimy obok siebie niczym obcy,
choć na lekcjach trudno się skupić, bo wysyłamy do siebie
screenshoty memów - absurdy internetowe.
Za dziesięć lat może będą diagnozy
przeprowadzane po analizie portali literackich,
które to uczą nas mówić zapomnianym już słowem.
Zagubieni wciąż macamy swoje głowy po mózgach,
notując odruchy serca tabletem.
Jeszcze bez tabletek,
jeszcze bez spazmów,
ale czasami z aurą migreny po analizie wróżek
hipnotycznie zerkamy gdzie noże.
Komentarze (8)
Ciekawe spojrzenie... na nas samych...
Imponujące i lirycznie składne! BRAWO
Mojra dlaczego masz takie czarne wizje? Pewnie że nadmierne owłosienie jak i nadmierne czytanie oraz oglądanie pierdół na portalach społecznościowych itp. szkodzi. Jak każda dostępna używka lub narkotyki albo inne ,,hobby" :) Niektórzy są niedowartościowani, brakuje im seksu albo są nadmiernie rozbudzeni. W sumie nic w tym złego. Tutaj każdy ma prawo to manifestować i to jest w pewnien sposób pozytywne. Karol obiecuje lizanie cipki i jedzenie kupy. Na mnie to nie robi wrażenia, ponieważ ja nie traktuję takich słów poważnie. Dlaczego? Bo nie wiem czy to Karol czy Karolina, czy inna forma życia:) niech sobie ulży. Może kogoś podobnego spotka i w końcu jego braki zostaną zaspokojone. Mnie się podoba że wprost wyraża swoje emocje i nawet fajnie i ciekawie pisze. Uwielbiam jak w poezji świat przyrody zwierząt wplata się w ludzkie życie. Poniekąd niewiele nas różni. A może nam wiele wyjaśnić. Luis Gluck Noblista pisała podobnie. Biedna miała całe życie przesrane - anoreksja itd. Ja też mam problemy i kiedyś usłyszałam od Marka Warzekiewicza prezesa ZLP w Warszawie - dziewczyno nie otwieraj się nadmiernie. Niby ma rację ale to
właśnie poezja pozwla nam otwierać i zrozumieć tajemnice. Czasem to wystarczy aby przez chwilę świat był nam bliski i mniej wrogi. Marek pisał że
traktuje swoje wiersze ścierką kuchenną:) fajny
gość nie jest zadufany w sobie i jeszcze żyje. Mam
nadzieję:)
Pisanie o niczym jest wołaniem o pomoc ;)
Mojra Azaliż myśl jak chcesz i pisz o czym chcesz:) a powód to marginalna sprawa. Coś czasem rodzi się w mózgu i trzeba to wyrzucić. Czytałaś tutaj zapewne już wiele bredni. No ludzie muszą a szczególnie poeci napierdalać głodne kawałki. Niektórzy to już mają tic nerwowy, jedno pierdnięcie i już kolejny wiersz. Chuj że tysięczny raz mielą to samo, ważne że wysrali i wstawili na portal albo w inne miejsce. Najgorszy jest samozachwyt. W Polsce powinni z tego samozachwytu produkować papier toaletowy, przynajmniej byłoby więcej drzew. 🙂🤪 Trochę dzisiaj przeklinam. Sorry
Marzena nic z tego nie wynika. Skwantyfikuj myśli w wiersze :] niech ruszy dialog.
Niniejsza publikacja jest odpowiedzią na zwątpienie, które ostatnio [miesiąc temu] tu miało miejsce.
Nie odpowiedzią, raczej obserwacją, podsumowaniem, witrażem skojarzeń
Uczucia i emocje w czasach internetu. Popularnie ale to o to chodzi. Siadł. Tak na 4
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania