Ostatnia łza

Uciekające upalne noce nie dają spać,

muzyka przestała grać

poranek zaspany, gdy pora wstać,

coś się skończyło – milczy ptak,

przymrozek daję znać,

inaczej potoczył się świat.

 

Widziałem ją obok kogoś innego,

wręczył jej kwiat.

nie była wolna,

nagle wszystko nie tak

 

Uczucia nie wygasną tak łatwo,

gdy jeszcze niedawno:

pierwsze w oczy spojrzenie,

szczere przytulenie

– prawdziwy wyraz ile znaczyliśmy dla siebie.

pierwszy pocałunek - to była miłość!

Przeminęła zbyt szybko jak łza.

wspólne pasje, czekał scenariusz – pierwszy osobisty wkład,

humor i dystans to był jej rozpoznawczy znak

chcieliśmy spędzić chwilę

by nikt nie przeszkodził nam.

 

Dziś zupełnie sam,

marzenia utonęły na dnie morza codziennych spraw,

zmęczenie jednostajne, zamknięty świat

bez udawania doceniliśmy nas wspólny czas,

dziś wszystko wygląda inaczej,

nie ma już nas

pozostaje zapłakać póżną porą dnia.

 

Potrzebuję kogoś, kto znajdzie dla mnie czas,

odezwie się zmysłowo przed pójściem spać,

jednym słowem zaczaruje poranek następnego dnia,

podzieli uśmiechem,

spotkamy się nie raz

wyśnić ten moment,

gdy wśród ulic ujrzę jej piękną twarz,

dziś pozostał tylko pusty plac.

pragnienia wyjścia z sercowego cierpienia

gdy złudzenia już nie maja szans,

odpowiedzi brak,

dlaczego tak szybko przeminął piękny czas...

Średnia ocena: 3.3  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Gwiezdnadama ponad tydzień temu
    Świetny wiersz. Gratuluję.
  • Hubert Marianowicz ponad tydzień temu
    Dziękuję uprzejmie za uznanie! Pozdrawiam.
  • Pan Buczybór tydzień temu
    Koślawe i mam wrażenie, że przegadane, czyli zwyczajnie za długie. No i mało tu poezji tak naprawdę - coś się dzieje, momentami jest nawet dość składnie, ale bardziej mi to przypomina piosenkę, albo co gorsza prozę.
    Pozdrawiam
  • Vanillalips93 6 dni temu
    Szczerze i od serca!

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania