Ostatnia nuta
Ogród był zarośnięty i mroczny.
Drzewa pełne dojrzałych owoców
napełniały łagodną zadumą,
gorące powietrze unosiło zapach
moreli i brzoskwiń.
Cisza późnego lata porozkładała cienie.
Patrzymy na siebie długą chwilę.
Oboje wiemy,
że nawet w czerni życie nie ustaje.
Jednak myśl biegnie do straconego dnia,
do chłodu kamienia. Posiane dźwięki
ostrzegały, aby nie odwracać głowy.
Po raz kolejny ulegamy złudzeniu.
Może Robert Frost poda rękę,
podpowie, którą drogę należało wybrać.
Odszukam tamto miejsce.
Komentarze (6)
Bardzo smutny... i ta "myśl, ktora biegnie do chłodu kamienia"... po stracie ciężko się podnieść, zakładając że w ogóle można w pełni.
Piękny wiersz 5
Dziękuję Martyno:)
Kikimora↔Aż poczułem to gorąco i zapach. Można by rzec, że ''chłód kamienia" pozostaje tu.
Dalej... już nie może... i nie zakłóci brzmienia piosenki, nieustannie śpiewanej. Już bez końcowego akordu
Pozdrawiam↔?
Piękny, smutny i bardzo malarski, przyznaj się, malujesz?
Maluję w wyobraźni, najczęściej słowami.
"„Na rozwidleniu dróg gdym stanął, wybrałem tę mniej uczęszczaną.“ — Robert Frost
Źródło: https://quotepark.com/pl/autorzy/robert-frost/
Trudno podpowiedzieć peelce właściwą drogę, najlepiej tą mniej uczęszczaną, nową. Trzeba żyć, nawet z jedną łzą za dużo. Pozdrawiam :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania