Ostatnia podróż
Nie pisz do mnie smutnych wierszy,
co tęsknotą karmią mnie.
Nie udźwignę tego bólu,
jak brzózka załamię się.
Twoje słowa pobudzają
serca żałość - trwonisz czas.
Ty wiesz, jestem blisko celu,
nie wstrzymamy pędu gwiazd.
Proszę, napisz coś o wiośnie,
śpiewających kosach w bzach,
gdyż przy dźwiękach tej kapeli
chcę odjechać w mgielną dal.
Gdy cię wiosna oszołomi,
zachwyci słowika śpiew,
nowa miłość cię utuli -
będę fruwać już wśród gwiazd.
Proszę, weź mnie w swe ramiona,
pocałunkiem otrzyj łzy,
gdyż z podróży tej, ostatniej,
nie powrócił jeszcze nikt.
Komentarze (4)
Mniszkówna, gdyby pisała wiersze, pewnie by właśnie tak, je pisała.
Dziwne porównanie. W tym wierszu nie ma nic romantycznego ani melodramatycznego. Opowiada on o powolnym schodzeniu z tego świata – o śmierci.
Gdyby śmierć mówiła wierszem, mogłaby mówić właśnie tak.
"...pewnie by właśnie tak, je pisała." – po 'tak' przecinek zbędny.
LydiaDel Jak chce się podkreślić "tak", przecinek w tym miejscu jest uzasadniony i poprawny. :D
Aha, widzę, że dyskusje ze mną owocują. Brawo.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania