Ostatnie chwile
Postanowiłam dzisiaj umrzeć
To idealny jest dzień
Deszczowa, jesienna pora
Tylko ja, śmierć i mój cień
Analizuję swoje życie
Pełne łez i cierpienia
Napiszę własny happy end
Nie mam nic do stracenia
Kupiłam żyletki i sznur
Mocne tabletki na sen
By nikt sobie nie pomyślał
" To przez jeden, ciężki dzień "
Napiszę jeszcze list
Bo może ktoś mnie znajdzie
" Bóg chyba się pomylił
Bo ten świat nie jest dla mnie "
I dopiszę kilka słów
By wątpliwości nie było
Że może chciałam żyć
Ale krzywd za dużo było
Otworzę okna, posprzątam dom
Zniszczę dokumenty i spalę zdjęcia
Żeby nie było po mnie śladu
Bo przecież ja, to dziś morderca
Jeszcze tylko chwilę usiądę
Przemyślę wszystko dokładnie
Ostatni, zatruty oddech
Nim w objęcia śmierci wpadnę.
Komentarze (64)
"Analizuję swoje życie
Pełne łez i cierpienia
Napiszę własny happy end
Nie mam nic do stracenia" - zauroczyłam się
"Bo przecież ja, to dziś morderca" - zakochałam się.
Oooo , miło ,ze się podoba !
Im więcej czytam Twojej poezji tym bardziej jestem w niej zakochana i tym mocniej odczuwam chcicę na więcej :D
Próbowałaś swoich sił w jakimś profesjonalnym wydawnictwie? Spróbuj bo masz talent, a tego Ci u nas mało. Nie prześpij okazji!
Ehh.. mam tylko jedną koleżankę, która wie, że w ogóle udzielam się na tej stronce i na bierząca czyta moje wpisy. Dzisiaj mi to doradzała, jednak nie jestem przekonana, czy to, co piszę, jest w najmniejszym stopniu nadające się dla szerszej publiki... Jednakże bardzo dziękuję za komentarz... Bardzo miło mi na sercu się zrobiło :)
NIka, jest. Nadaje się. Całkowicie się nadaje. Koniec kropka, bez dyskusji. Rozumiesz? Jak nie rozumiesz napiszę tyle razy abyś zrozumiała, potem wbiję do głowy. Jak będę stara chcę widzieć przynajmniej kilka twoich wierszy opublikowanych. Może do innych nie docierają, może inni się w tym nie odnajdują, jednak ja lubię twoje utwory. Nienawidzę poezji i dla mnie jedyną, która kiedykolwiek mi się podobała jest poezja Wisławy Szymborskiej, jednak na opowi, jesteś pierwszą osobą, której utwory spodobały mi się ciągiem. Czytając od początku jeden za drugim. Owszem są tutaj też osoby, które pięknie piszą, ale tu chodzi co dociera tutaj *stuka pięścią w klatkę piersiową* nie? Jeden wiersz może docierać, dwa również, jednak jeśli jest ich mnóstwo - to aż grzechem dla mnie byłoby to zignorować. Dlatego powtórzę: nadajesz się koniec kropka.
Efria popieram :) jestem zdania że każdy powinien próbować swoich sił . Życie jest tylko jedno!!!!
"Ktoś miał nas kochać
Mieliśmy mieć dla kogo żyć
A w zamian za dobroć naszych serc
Płacą nam kulką w łeb." - to jest piękne!
(Ef musiała z powrotem przeszukać kilka utworów by znaleźć cytat ^^)
Naprawdę spróbuj własnych sił *mówi już spokojniej*, może zacznij od konkursów i powoli wybijaj się do przodu :) Wierzę w ciebie, a kiedyś chciałabym skorzystać z twoich cytatów :)
PS: no dobra z poezji Szymborskiej lubię 10 utworów, jednak to i tak dużo jak na "jednego poetę", Kocham jednak jeden wiersz: Z tatr - Jan Przyboś. Teraz jak napisałam wcześniej zakochuje się na nowo :) Dziękuję!
M. A. Curse zaczynam cię coraz bardziej lubić
O kurczę... Szczerze mówiąc, łza zakręciła mi się w oku! Chciałabym w sumie, żeby coś z tego wyszło.. Już sam fakt, że zaczęłam dodawać swoje teksty na tę stronę był dla mnie niesamowitym przeżyciem. Tutaj wyrażam siebie, a ludzie mnie 'słuchają'... Może jak napiszę trochę więcej, spróbuję! Nie mam nic do stracenia przecież :) Dziękuję za te słowa.. dodają mi skrzydeł :)
Efria rozpieszczasz mnie słowami :-)
Nlka gdzieś już na opowi.pl pisałam komuś przykładowo o "Angorze", ale jest też wiele innych czasopism, które oferują swoim czytelnikom kąciki poetyckie. Dobrze jest zacząć umieszczać swoje utwory w takich miejscach, gdyż w przyszłości może być to bardzo pomocne.
Za samobójstwo powinno iść się do piekła. Albo nie, do nicości, bo z z tamtąd nie ma wyjścia.
Każdy sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem, jak komuś nie podoba się rejs, robi wysiadkę, ma do tego prawo. :]
Na statku mającym dopłynąć do wyspy zwanej "naturalną smiercią".
Cały kosmos, czarne dziury, andromedy, nieba, piekła, jowisze, srisze się załamią, bo jeden człowiek pozbawił się życia. :( A jaka jest różnica między śmiercią naturalną, a przyspieszoną? Żadna, potem i tak wszystko jedno. ps. Ten statek to Titanic :D
Tu nie, tam gdzie trafisz już tak: )
Sługo Uniżony, naturalną? Dlaczego, bo co? Nie rozumiem powodu, dla którego głosisz swe poglądy jako prawdy absolutne. Piekło? Jedyne piekło to doczesne, jak podejrzewam ja. Każdy tam odbiera na swój sposób, teraz weź pod uwagę, że ja na przykład odbieram życie inaczej niż ty, porównaj to do takiego topornego obrazu, że: mamy inne siatkówki i soczewki, widzimy co innego. Widząc co innego niż ja, nie możesz się do tego ustosunkować. Skąd wiesz, co będzie tam dokąd trafisz? Ja wiem tylko co jest tu. Nic, nic nie wychodzi, jest, powiem ci, dość chujowo. Nicość? Nawet sztuczna nicość to bardzo przyjemne uczucie.
Niemampojecia, głoszę je, bo ja znam mój cel życia. Trwać. Dowód? Nawet samobujca, którego ktoś dusi, walczy. Chce się wyrwać, aby żyć. Możecie se gadać, że człowiek to ziarenko piasku, ale co tworzy pustynie? No właśnie.
Samobójca*
Dobra ;c. Nie rozumiem. Po prostu nie rozumiem. Mi to się wydaje, że trwać dla samego trwania to trochę słaby cel. No, że walczy jak ktoś dusi... Patrzycie na wszystko tak jakoś jednostronnie. Może walczy, bo nie chce umrzeć przez kogoś uduszony na przykład? Samobójca wybiera sobie swoją śmierć. Dlaczego ma umrzeć przez kogoś uduszony? Dlaczego ma nie zabić się w wybrany przez siebie sposób i na własnych warunkach? Nie wiem, mnie to by wydawało się bardzo ważne. Nie jest to dla mnie żaden dowód, Sługo Uniżony.
No właśnie. Tworzycie pustynie :ccccccc
Niemampojecia, skoro umierasz, to po co bawić się w sposób? Samobójcy są śmieszni, płaczą, że nic nie znaczą dla świata, ale jak dojdzie do zagrożenia życia, to uważają, że jednak to ONI decydują o wszystkim.
Co do celu życia, a znajdziesz lepszy? Ten jest po mojemu jedynym.
Niemampojecia, skąd ta liczba mnoga? Przecież kultywuje twoje poglądy. ;__; Samobójstwo to reakcja obronna, a to że duszony się broni, to żaden dowód. Równie dobrze mogę odargumentować tym, że zwierzęta, czyli z natury istoty polegające na zaprogramowanych instynktach, nie na logice, też popełniają samobójstwa.
mnie ciekawi co będzie jutro i dlatego chce mi się żyć
Zwierzęta żrą, ludzie jedzą.
Zwierzęta śpią na twardej ziemi, czasem uwijając se gniazdo czy norkę, ludzie tworzą tak wygodne domy, na jakie je stać.
Zwierzęta piją wolno płynącą wodę, kiedy mogą wybrać czystą, ale płynącą czysto, my nie.
Zwierzęta zdychają, nieważne czy z własnej woli czy też nie, my umieramy. Z godnością.
Slugalegionu Serio? ^^
A jest inaczej?
Slugalegionu Zwierzęta zdychają, nieważne czy z własnej woli czy też nie, my umieramy. Z godnością.
zwłaszcza to mnie rozjebało
czasami pieski w lepszych, godniejszych warunkach zdychają niż ludzie umierają
Ja sobie prorokuję bardzo niegodnie zdechnąć :)
Warunki to nic, liczy się sam akt.
Co do celu życia, tak, znajdę lepszy. Lecz go nie osiągnę. Nie interesuje mnie żadna pośredniość chyba, do takiego wniosku dochodzę. Jared, też się z tobą nie zgodzę, że to jest zawsze reakcja obronna, bo uważam, że podobnie jak wszystko - samobójstwo ma bardzo dużo, niezliczenie dużo uwarunkowań, zamykanie ich w jednym określeniu jest ograniczające i mylne. No siedziałam kiedyś w szpitalu z kilkoma ''niedoszłymi samobójcami'' i zdziwiłbyś się, jak głupie i bezsensowne są często powody ludzkich samobójstw, jak płytkie i denne, pozbawione ROZUMU i tej...Sługo, jak na to mówisz? A, tak. ''Godności ludzkiej''. Uwierz, że śmierć naturalna jest brzydka, Sługo. Też nie odnajdziesz w niej wielkości ni godności. Jak rzadko w samobójstwie rzeczywiście chodzi o śmierć. Samobójstwo służy do tego, żeby, KURWA, umrzeć. Powinno się o tym pamiętać. Rzygam samobójcami, którzy uczynili ze swej śmierci kartę przetargową. Sługo, zwierzęta żrą i ludzie żrą. Sługo, zwierzęta są lepsze od ludzi. Są czystymi bytami. Nieskażonymi wszystkim, co człowiek wymyślił by pętać siebie i drugiego.
Nie do końca, wszystkie gatunki na ziemi łączy wspólny przodek, "godność" to typowo podręcznikowa wartość, natura jej nie uznaje. No właśnie, bo celem gatunku jest przetrwanie, za wszelką cenę, choć nie wiadomo po co. By przetrwać, każdy gatunek gospodaruje pulą genową tak, aby to najsilniejsze i najlepiej dostosowane jednostki przetrwały. "Reszta", to jest słabiacy, skazani są na pożarcie, życie na uboczu lub też samobójstwo. Jednostki niedostosowane są niepożądane, bo przekazują słabość genetyczną innym pokoleniom. Natura sama rozwiązuje ten problem, podrzucając pomysł z odebraniem sobie życia. Traktowanie człowieka tak, jakby sam nie był zwierzęciem jest błędne, bo mimo pięknych wartości, które sobą reprezentuje, jest głupi jak kapeć. Niszczy swój ekosystem, walczy z innymi ludźmi o wartości, które uważa za ważne (a które, często nie mają znaczenia), szwenda się bez celu po świecie - nie wiedząc po co istnieje i, co raz częściej, bawi się w Boga. Tak więc wszędzie widzę pierwotne instynkty, nawet Tobie natura nakazuje bronić swego poglądu, bo może ugodzić w sposób myślenia, a mózg podświadomie uznaje takie rewolucje jako szkodliwe. Ufff
koment był do Legiona :)
Jared podoba mi się to co napisałeś
Panowie zaczynacie odbiegać od tematu.....
Są ludzie, którzy mają słabą psychikę i już...problemy ich przerastają i nie zawsze wybierają racjonalne rozwiązanie.... i tak jak napisał Jared
"Każdy sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem, jak komuś nie podoba się rejs, robi wysiadkę, ma do tego prawo. :]"
I nie nam oceniać czy robią dobrze czy nie. Jeden będzie dalej żył "by zobaczyć co stanie się jutro", drugi bo będzie się bał że gdyby sie zabił to "pójdzie do piekła", a trzeci bo ....etc. no właśnie....ilu ludzi - tyle powodów do życia lub uśmiercania się.
Może i masz rację, Jared. Pozwól jednak, że ja będę tępił te myśli albo się nimi bawił, przerzucając je na postacie z mych opek. Moje geny dotrwają do końca, a co się tyczy starości, przy moim stylu życia i tak jej nie dotrwam.
M.A. Curse, bynajmniej. Wiersz jest o tym, ah? Jednak dałbym to pięć, bo utwór wzbudził emocje,a o to właśnie chodzi. Dyskusja też ciekawa. @Filip - bo wielkie umysły myślą podobnie :P
Spoko, skoro są głosy by przestać, to ja się zamykam. Jak zwykle po kłotni, nawet takiej miłej, życzę miłej nocy/miłego dnia oraz przepraszam tych, których uraziłem w jakikolwiek sposób.
"bo wielkie umysły myślą podobnie :P" ~ A przy okazji są skromneXD
Ale dlaczego uważasz, że samobójstwo równa się słabej psychice, przerastającym problemom i nie jest racjonalne? Owszem, w wielu przypadkach tak jest, lecz popatrz jak racjonalne było na przykład samobójstwo Hitlera i Ewy Braun : )
Slugalegionu nikogo nie uraziłeś, na pewno nie mnie, i nie nazywaj tego kłótnią, nawet miłą, t była dyskusja na ważkie tematy :)
Niemampojecia a honorowe samobójstwa samurajów?
Kłótnia to właśnie wymiana argumentów, kiedy ma się różne opinie: ) Te typowe krzyki i chęć mordu to awantura: )
Ja nie czuję się urażony, co więcej zawsze ciekawie się słucha poglądów innych i tego jak ich bronią, a nuż komuś uda się mnie nawrócić? :D
O tym nic nie wiem, więc nie będę się wypowiadać. Lecz swego czasu interesowała mnie osoba Ewy Braun. I uważam, że ich samobójstwo było bardzo racjonalnym rozwiązaniem xd
A ja mam własne zdanie na ten temat.
Zacznę może od tego, że wiersz napisałam pod wpływem po prostu weny. Przeżyłam już swoje i wiem, że może mnie czekać jeszcze więcej na tym świecie. Uważacie, że samobójcy to tchórze? Biorąc pod uwagę fakt, że to ich własne zakończenie nieograniczonego pola cierpień, owszem. Nie mają odwagi i sił na stawianie czoła jeszcze większej liczbie problemów w ich życiu, dlatego je po prostu skracają. Z drugiej jednak strony, trzeba być cholernie odważnym, by potrafić powiedzieć 'stop' i nie dać się dłużej krzywdzić przez los, nie wiedząc, co czeka dalej. Punkt widzenia, zależy od punktu siedzenia. Dla niektórych dany problem może zniszczyć ich życie, dla drugich będzie to głupia drobnostka, bez większego znaczenia. Ja na przykład kompletnie siebie nie znam i nie wiem po co jestem tu, gdzie jestem. Ale żyję po prostu żeby pokazać wszystkim, że nic nie jest w stanie mnie zniszczyć i to czy będę żyć, czy też nie, zależy tylko i wyłącznie ode mnie :) Trochę zeszliście z tematu, więc nie wiem dokładnie jak się wypowiedzieć, ale myślę, że nie powinniśmy oceniać zachowania innych, bo nie przeszliśmy w ich butach i nie przeżyliśmy tego co oni :)
Niemampojecia nie tak dawno ktoś tutaj pisał o samobójstwie jakiegoś wodza w bitwie, czytałaś to i nawet komentowałaś, zapewne to samobójstwo nie było całkiem racjonalne, bo ów wodz jeszcze nie wiedział czym grozi poddanie się Niemcom, niemniej, uważa sie to za szczytna postawe ;)
Niemampojecia ;) wydaję opinię, którą stworzyłam na podstawie własnej autopsji. Mam trzy próby samobójcze za sobą.... i dziś wydaje mi się, że to byłoby mało racjonalne....zwłaszcza jesli pomyślę o moich bliskich....dlatego nie osądzam samobójców ani pozytywnie ani negatywnie. Wszystko zależy od sytuacji, skali problemu, osobistych doświadczeń....na to się składa masa uwarunkować....MASA.....
a Hitler to inna bajka :P
Ah, tak. Lecz do samobójstwa tego oficera to ja mam swoje własne stanowisko, któremu daleko do bezstronności i obiektywności. Zaś mój stosunek do Hitlera jest chłodny i racjonalny.
Ah, to mówią anglicy. My używamy "Ach". Co do samobujstw, ja je pakuję do jednego wora, ale wiem, że niektóre są wyjątkiem. Np. ci, którzy zabiją się w celi śmierci, aby odebrać innym tę satysfakcję.
no.....to rzeczywiście satysfakcja.....
aż mnie ciary przeszły....
M.A. Curse, nie byłoby ci lżej na sercu, gdyby ktoś "normalny" dla zabawy pozabijał setkę dzieci?
Slugalegionu........... ''Ah, to mówią anglicy. My używamy "Ach". Co do samobujstw''
Sługo Uniżony................
Slugalegionu kompletnie nie rozumiem twojego pytania....i nie mam zielonego pojęcia do czego bijesz
Chyba Legionowi chodzi o rozróżnienie samobójców "z wyboru", jak Kamikadze, od tych "nie z wyboru", jak... yyy...no, wiadomo.
Samobójców "nie z wyboru"..... :) ????
Chyba muszę odpocząć bo już nie łapę....dyskusja mnie przerosła...
No tych "zwykłych" :D
:D no tak.... przecież to jasne...."zwykłych"......
IDĘ SPAĆ :)
Będę czepialski i wypomnę nadprogramowe spacje w cudzysłowach. Miejscami zachwiane tempo, w takiej na przykład trzeciej strofie... Czytałaś to w myślach? Bo kompletnie się nie układa. W ogóle chyba lepiej byłoby odpuścić rymy przy takim temacie, ale to tylko moje zdanie. 3+
a ja uważam, że rym przy takim temacie to fajne, ciekawe i NIECODZIENNE....to jakby ułożyć wesołą piosenkę o mordowaniu kotka....o ile tak mogę napisać. Myślę że Nlka wysoko ustawiła sobie poprzeczkę wkradając rymy do tak trudnego tematu. ;)
M.A. Curse, dlatego dopisałem, że to moje zdanie. Mnie nie urzekło.
No właśnie czytałam w myślach :D Jednak jak czytam poezję, dużo hmm dumam i zwalniam tempo wierszy.. Może dlatego wydawało mi się, że jest ok. Z czasem i to się wyrobi :) Co do rymów, to samo tak jakoś wyszło :D Dziękuję za komentarze !
moja pierwsza myśl po przeczytaniu, jak to możliwe, że tak można pogodzić się z oddaniem życia, ale niestety tak jest ludzie sobie nie radzą, dla mnie świetne 5
Dziękuję ! No niestety, niektórzy ludzie są samotni w swoich problemach i nie potrafią sobie z nimi poradzić.. Wtedy zaczynają się zastanawiać, jaki sens jest brnąć w to dalej :/
Niech się zastanowią, bo może jest jakiś sens, może dla kogoś innego jest na przykład wielki sens, żeby ci samotni istnieli i nie byli samotni?
" To przez jeden, ciężki dzień " - bez spacji x2
" Bóg chyba się pomylił
Bo ten świat nie jest dla mnie " - bez spacji x2
"Bo przecież ja, to dziś morderca" - zbędny przecinek
Przygnębiający wiersz. Widzę, że spora dyskusja się wywiązała na jego temat. A ja na temat samobójców mam niezmienione zdanie - ludzie zbyt skupiają się na nich samych i na ich uczynku, a nie na tych, którzy doprowadzili ich do takiego stanu, bo o nich się nie wspomina. Zostawiam 5.
Popieram Cię ! dziękuję !
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania