Dziękuję, Canulasie. Ja piszę tylko w maniakalnych stanach umysłu ;) konkursy nie dla mnie, muszę mieć taki specyficzny moment, żeby zacząć. Jeśli było zabawnie, to się cieszę :)
to chyba w sumie lepiej dla wszystkich, że tak jest. w końcu robaki, psujący powietrze grabarze, to lepsze niz wrzący olej i łamanie kości. optymistyczna historia. ładna.
Tak naprawdę nie wiem, co będzie, Sensolu, nikt nie wie. Ale jeśli o mnie chodzi, to preferowałbym, żeby był piach i robaki. Zawsze jak myślę o tych sprawach, to przypomina mi się film "Wkraczając w pustkę" i zaczyna mi się wydawać, że piach i robaki są zbyt optymistyczne.
Ja też tak uważam. Nie sposób jednak zaprzeczyć, że istniejemy obecnie. Być może zaistniejemy więc znowu gdzie indziej, tego nie da się wykluczyć, to też gdzieś się u Lema znajdzie, o wiecznym powrocie :)
stefanklakson Idea wiecznego powrotu pojawia się też u stoików. Generalnie miałoby to sens, gdyby liczba materii we wszechświecie była ograniczona. Wtedy można założyć, że mając do dyspozycji nieskończony okres czasu, konfiguracja tej materii w przyszłości mogłaby się powtórzyć i nasze życie, w takim samym przebiegu z tymi samymi zdarzeniami, również :)
stefanklakson Stoicy wierzyli, że świat rodzi się w ogniu i po dłuższym czasie znów ginie w ogniu - potem odradza się na nowo w tej samym układzie, materia przybiera te same kształty jak we wcześniejszym cyklu - powtarzają się ci sami ludzie, zwierzęta, układy materii, te same zdarzenia. I tak ad infinitum. Oczywiście to tylko teoria filozoficzna, nie sposób jej udowodnić :)… sorrki, ale padło tu hasło "wiecznego powrotu", a trochę się tym interesuję :)
spirytysta Jest wiele różnych interesujących teorii, a jeszcze więcej się ich namnożyło po filmie 'Matrix'. Można sobie pooglądać na kanale Kurzgesagt fantazje. W dzisiejszych czasach zostało nam chyba tylko po prostu korzystać z życia, bo jest ono krótkie, a najlepsze nasze lata też nie trwają wiecznie.
spirytysta Zgadza się, ale o Wiecznym Powrocie pisał też np. Friedrich Nietzsche. Ja jestem za cienki z fizyki i matematyki, żeby się wdawać w dyskusje na te tematy. Lubię sobie czasem jednak posłuchać różnych teorii tak popularnonaukowo :) Fajnie się trochę pozastanawiać.
a własnie Lem się rozprawia się z tym mitem bezlitośnie. nie zmartwychwstaniemy, bo zmartwychwstanie prowadzi do nierozwiązywalnych logicznych paradoksów. Dobrze to jest opisane w Dialogach Lema ( na początku) i w jednym z opowiadań z Cyberiaday. Nie będzie dalszego ciągu. możemy przestać się łudzić
Zgadzam się, Nuncjuszu, mam większość książek Lema w domu, Dialogi też sobie stoją na półce za moimi plecami w chwili kiedy to piszę. My jako my nie będziemy już z pewnością istnieć, ale nie da się wykluczyć, że wszystko powstanie znowu, jeśli np. Wszechświat nie miał początku ani końca. Nie chce mi się wdawać w takie filozoficzne debaty ;) Nas jako nas nie będzie już więcej na 100%.
Canulas najpierw sprawdź strawność np tutaj https://docer.pl/doc/n50vven
zanim zainwestujesz w knigę, bo tak jak sensol powiedział, tylko początek jest spoko, a to grube tomiszcze
Canulas Zgadza się, dobrze pisze Nuncjusz i Sensol - w 'Dialogach' Lem napisał w dalszej części książkę dla siebie, czytać da się elegancki i klarowny początek.
Nuncjusz chyba nikt nie przeczytał całych dialogów. to jest nie do przejścia :) ale ten początek wciska w fotel. warto mieć dla samego początku, dla tych rozważań o zamrtwychwstaniu
Zgadza się ;) Dzisiaj czytając pomyślałem również, że pogrzeb ten jest jakiś 'dziwny', ale pewnie można usprawiedliwić to zamysłem opowiadania. Nie wiadomo też jak rzeczywiście skończę ;)
Jak ktoś bardzo pragnie papierowych "Dialogów", to mogę mu wysłać w prezencie, bo moje stoją twardo na półce ;) Początek jest bardzo błyskotliwy, a potem Lem pisze książkę sam dla siebie.
Komentarze (35)
To jest spoko. Grabarze trochę kalkowaci, ale to nie opko na konkurs.
Jest git.
Dziękuję, Canulasie. Ja piszę tylko w maniakalnych stanach umysłu ;) konkursy nie dla mnie, muszę mieć taki specyficzny moment, żeby zacząć. Jeśli było zabawnie, to się cieszę :)
stefanklakson - było ok
To o dżinie mi bardziej podeszło, ale t też bardzo spoko.
Dziękuję, Maurycy za komentarz.
to chyba w sumie lepiej dla wszystkich, że tak jest. w końcu robaki, psujący powietrze grabarze, to lepsze niz wrzący olej i łamanie kości. optymistyczna historia. ładna.
Tak naprawdę nie wiem, co będzie, Sensolu, nikt nie wie. Ale jeśli o mnie chodzi, to preferowałbym, żeby był piach i robaki. Zawsze jak myślę o tych sprawach, to przypomina mi się film "Wkraczając w pustkę" i zaczyna mi się wydawać, że piach i robaki są zbyt optymistyczne.
tak naprawdę nic nie będzie. nawet robaków i grabarzy. tylko pustka. czyli nic
Ja też tak uważam. Nie sposób jednak zaprzeczyć, że istniejemy obecnie. Być może zaistniejemy więc znowu gdzie indziej, tego nie da się wykluczyć, to też gdzieś się u Lema znajdzie, o wiecznym powrocie :)
stefanklakson Idea wiecznego powrotu pojawia się też u stoików. Generalnie miałoby to sens, gdyby liczba materii we wszechświecie była ograniczona. Wtedy można założyć, że mając do dyspozycji nieskończony okres czasu, konfiguracja tej materii w przyszłości mogłaby się powtórzyć i nasze życie, w takim samym przebiegu z tymi samymi zdarzeniami, również :)
spirytysta ilość materii* :)
spirytysta Nie mam chyba głowy do takich dyskusji ;) a przynajmniej nie dzisiaj.
stefanklakson Stoicy wierzyli, że świat rodzi się w ogniu i po dłuższym czasie znów ginie w ogniu - potem odradza się na nowo w tej samym układzie, materia przybiera te same kształty jak we wcześniejszym cyklu - powtarzają się ci sami ludzie, zwierzęta, układy materii, te same zdarzenia. I tak ad infinitum. Oczywiście to tylko teoria filozoficzna, nie sposób jej udowodnić :)… sorrki, ale padło tu hasło "wiecznego powrotu", a trochę się tym interesuję :)
spirytysta Jest wiele różnych interesujących teorii, a jeszcze więcej się ich namnożyło po filmie 'Matrix'. Można sobie pooglądać na kanale Kurzgesagt fantazje. W dzisiejszych czasach zostało nam chyba tylko po prostu korzystać z życia, bo jest ono krótkie, a najlepsze nasze lata też nie trwają wiecznie.
spirytysta Zgadza się, ale o Wiecznym Powrocie pisał też np. Friedrich Nietzsche. Ja jestem za cienki z fizyki i matematyki, żeby się wdawać w dyskusje na te tematy. Lubię sobie czasem jednak posłuchać różnych teorii tak popularnonaukowo :) Fajnie się trochę pozastanawiać.
a własnie Lem się rozprawia się z tym mitem bezlitośnie. nie zmartwychwstaniemy, bo zmartwychwstanie prowadzi do nierozwiązywalnych logicznych paradoksów. Dobrze to jest opisane w Dialogach Lema ( na początku) i w jednym z opowiadań z Cyberiaday. Nie będzie dalszego ciągu. możemy przestać się łudzić
Ale ja nie mówię o dalszym ciągu. Tak czy siak, jak to mówi B. Russell - nikt się nigdy nie dowie na pewno. Ja liczę na pustkę.
Dialogi mi oczy otworzyły na te sprawy
Nuncjusz bezbłędna rzecz. logicznie wyjaśnione, że nie można zmartwychwstać. mocna rzecz
Zgadzam się, Nuncjuszu, mam większość książek Lema w domu, Dialogi też sobie stoją na półce za moimi plecami w chwili kiedy to piszę. My jako my nie będziemy już z pewnością istnieć, ale nie da się wykluczyć, że wszystko powstanie znowu, jeśli np. Wszechświat nie miał początku ani końca. Nie chce mi się wdawać w takie filozoficzne debaty ;) Nas jako nas nie będzie już więcej na 100%.
Czytam was jednym okiem, drugim już wyszukuję ksiażkę. Super. Przydajeta się.
Canulas najpierw sprawdź strawność np tutaj https://docer.pl/doc/n50vven
zanim zainwestujesz w knigę, bo tak jak sensol powiedział, tylko początek jest spoko, a to grube tomiszcze
Nuncjusz, eee. No nie wiem. Raczej biere za łeb i na warsztat. To nie chałupa, żeby oglądać i kombinować.
Canulas no ok xd w każdym razie chciałem Cię lojalnie ostrzec, że później będzie bełkot ala cybernetyczny, to lepiej omiń :)
Ja całych Dialogów nigdy nie przeczytałem :)
Canulas Zgadza się, dobrze pisze Nuncjusz i Sensol - w 'Dialogach' Lem napisał w dalszej części książkę dla siebie, czytać da się elegancki i klarowny początek.
Nuncjusz chyba nikt nie przeczytał całych dialogów. to jest nie do przejścia :) ale ten początek wciska w fotel. warto mieć dla samego początku, dla tych rozważań o zamrtwychwstaniu
Odnoszę wrażenie, jakby tam nikogo nie było poza tymi grabarzami, z czego jeden pierdzi a drugi pociąga łyk z butelki. Trochę dziwaczne wrażenie.
Zgadza się ;) Dzisiaj czytając pomyślałem również, że pogrzeb ten jest jakiś 'dziwny', ale pewnie można usprawiedliwić to zamysłem opowiadania. Nie wiadomo też jak rzeczywiście skończę ;)
Jak ktoś bardzo pragnie papierowych "Dialogów", to mogę mu wysłać w prezencie, bo moje stoją twardo na półce ;) Początek jest bardzo błyskotliwy, a potem Lem pisze książkę sam dla siebie.
wyślij canulasowi
Nie ma problemu, tylko najlepiej po 2 ;) Tylko muszę mieć adres.
Nie(miło), nie(przyjemnie), nie(lekko) się czytało.
Widać, że pisane jednym tchem :)) Na fali... ;))
Fajne to to :) Konkluzja toże.
Pozdrowionka
Dziękuję, Agnieszko!
Jeśli zdobyłem fana, który za każdy tekst wystawia mi 1, to wnoszę, że żywi do mnie jakieś uczucia :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania